statystyki

Więzienie za goliznę

30.10.2014, 01:07; Aktualizacja: 30.10.2014, 01:16

Chodzenie nago po ulicach jest dopuszczalną i nieszkodliwą formą wyrażania poglądów na temat ludzkiego ciała, ale swoboda ta podlega też ograniczeniom. Osoba, która obnosi się z swoją nagością, aby przekonać resztę społeczeństwa do rezygnacji z noszenia ubrań, może bowiem zostać ukarana za brak tolerancji dla estetycznej wrażliwości innych – uznał Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu.

Stephen Gough głęboko wierzy w niewinność ludzkiego ciała. Swoje przekonania manifestuje zaś, pojawiając się w miejscach publicznych nago – czy to na ulicy, na pokładzie samolotu, czy choćby w sądzie. W 2003 r., kiedy postanowił przemaszerować nago z angielskiego przylądka Land’s End do najdalej wysuniętej na północ wioski w Szkocji John O’Groats, media nadały mu nawet przydomek „nagi wędrowiec”.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane