Parlament Europejski w trybie ekspresowym nadrabia zaległości dotyczące ochrony naszych danych osobowych w internecie, a przy okazji chce zmusić amerykańskie giganty, m.in. Google’a i Facebooka, do działania według prawa stanowionego na naszym kontynencie. Słusznie chce nałożyć prawny kaganiec na firmy zarabiające krocie na aktywności internautów w sieci, a raczej na śladach, jakie w niej pozostawiają.
Jeden z uchwalanych przepisów ma pozwolić na żądanie od właściciela serwisu całkowitego usunięcia danych osobowych. Zapewne Google czy Facebook będą długo bronić się przed restrykcyjnymi regulacjami dotyczącymi tzw. Big Data. Bo posiadanie kontroli nad danymi osobowymi to dla nich konkretne, a raczej krociowe zyski. Wyciągają wnioski z naszych zachowań i danych zostawianych w profilach serwisów socialmediowych czy produktach Google’a. Powstają profile różnych zachowań, czego efektem jest inna reklama na Facebooku na twoim profilu i inna u kolegi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.