Autopromocja

Przed nabyciem udziałów warto zbadać ryzyko środowiskowe

Dominik Wałkowski, adwokat w kancelarii Wardyński i Wspólnicy
Dominik Wałkowski, adwokat w kancelarii Wardyński i WspólnicyDGP
8 lutego 2012

Inwestor planujący nabycie udziałów lub akcji spółek zazwyczaj najpierw ocenia ryzyko takiej transakcji. Czy warto, aby badał też ryzyko związane z ewentualną niezgodnością prowadzonej przez daną spółkę działalności z wymogami ochrony środowiska?

W toku badania sytuacji spółek, które mają zostać przejęte – określanego jako duediligence – coraz częściej przeprowadza się analizę ryzyka wynikającego z niezgodności prowadzonej działalności z wymogami prawa ochrony środowiska. Zbadanie takiego ryzyka jest uzasadnione wieloma względami. Po pierwsze, katalog sankcji przewidzianych w przypadku naruszenia norm prawa ochrony środowiska jest obszerny. Obejmuje on nie tylko kary administracyjne i opłaty podwyższone, lecz również dotkliwe sankcje o charakterze karnym, które niedawno zaostrzono. Większość przestępstw przeciwko środowisku można popełnić również nieumyślnie. W dodatku do popełnienia przestępstwa często wystarczy bardzo niewiele – przykładowo przestępstwem jest wywóz odpadów za granicę lub ich przywóz wbrew przepisom.

Po drugie, konstrukcja wielu administracyjnych kar pieniężnych i opłat podwyższonych charakteryzuje się brakiem górnej granicy kwot, które mogą zostać wymierzone. Nie należą do rzadkości sytuacje, w których opłaty sięgają wielu milionów złotych. Skomplikowany sposób ich naliczania nie pozwala na łatwą ocenę, z jak istotnym ryzykiem możemy mieć do czynienia. Przykładowo wysokość opłaty podwyższonej za niezgodne z prawem składowanie odpadów zależy od ilości, rodzaju składowanych odpadów i od czasu ich składowania.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png