Zamieszczenie przeprosin w wydaniu papierowym gazety nie wystarczy, jeżeli artykuł ukazał się także w internecie. Poszkodowany jego treścią może domagać się, aby jego dobra osobiste były chronione także w sieci.
W „Życiu Warszawy” z 16 grudnia 2006 r. ukazał się artykuł zatytułowany na pierwszej stronie „Podejrzani Libijczycy nie do usunięcia”. W środku gazety artykuł ukazał się pt. „Podejrzani goście nie do usunięcia”. Materiał zamieszczono też w wydaniu internetowym, a następnego dnia trafił do internetowego archiwum. Jego treścią poczuł się dotknięty Abdelsalam S. i jeszcze dwie osoby. Wydawca gazety i jej redaktor naczelny zostali przez nich pozwani o ochronę dóbr osobistych. Powodowie żądali zamieszczenia przeprosin o określonej treści oraz zadośćuczynienia. Odnosili to do wydania papierowego.
Drugie powództwo
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.