Program łagodzenia kar za udział w niedozwolonym porozumieniu nie przyniósł rezultatów. Firmy nie chcą na siebie donosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dlaczego? Bo im się to nie kalkuluje.
Biznesem rządzą twarde zasady. Liczy się przede wszystkim zysk. Trudno więc się spodziewać, że firmy dobrowolnie zrezygnują z profitów, nawet jeżeli płyną one z działań nie do końca zgodnych z prawem. Zwłaszcza gdy prawdopodobieństwo złapania na gorącym uczynku jest znikome.
Zmowa ma to do siebie, że owiana jest głęboką tajemnicą. Zazwyczaj decyzja o zawarciu niedozwolonego porozumienia zapada na spotkaniu w cztery oczy. Nie ma w takich sprawach namacalnych dowodów. Zainteresowane strony nie wymieniają między sobą korespondencji, nie zawierają umów na piśmie. A skoro tak, to wykrycie zmowy bez pomocy samych firm, uczestników porozumienia, graniczy niemal z cudem.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.