Nowe przepisy o zakładaniu podsłuchów nie gwarantują utrzymania tajemnicy prowadzonego śledztwa.
W ubiegłym tygodniu Sejm poprawił przepisy o podsłuchach. Będzie więcej jawności i kontroli nad czynnościami operacyjnymi służb, które mają prawo sięgać po podsłuch. Znowelizowane przepisy kodeksu postępowania karnego spotkały się z ciepłym przyjęciem recenzentów prawnych. Słychać, że przyjęte rozwiązania są racjonalne i praworządne.
By rozpoznanie to było skuteczne, musi być poufne. Czy ten egzamin tajności zdadzą nowe procedury? Nie wystawiłbym im wysokiej noty. Obok dotychczasowej kontroli formalnej wniosku o założenie podsłuchu wprowadzają również jego kontrolę merytoryczną. W praktyce oznacza to, że śledczy, występując do sądu okręgowego z wnioskiem o zgodę na założenie podsłuchu, będą musieli dołączać wszystkie materiały uzasadniające potrzebę zastosowania kontroli operacyjnej. Materiały te znajdą się więc w zasięgu sędziów, komendanta głównego policji oraz prokuratora generalnego, a w innym wariancie komendanta wojewódzkiego policji i prokuratora okręgowego. Czy w tak szerokim gronie jest możliwa do utrzymania tajemnica prowadzonego śledztwa, skoro nawet teraz przeciek goni przeciek?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.