W porządku obrad ostatniego posiedzenia Sejmu znalazłem cztery ustawy na ten sam temat. Wczytywałem się w ich tytuły po kilka razy, ale pomyłki nie było. Wszystkie dotyczyły współpracy rządu, Sejmu i Senatu w sprawach związanych z członkostwem w Unii Europejskiej.
FELIETON
Czy to nie paradoks, że za pisanie ustaw o współpracy najważniejszych urzędów w państwie biorą się osoby, które same z sobą współpracować nie potrafią? Trzy z tych projektów zostały przygotowane przez posłów, czwarty napisali senatorzy. Niestety, dublowanie aktów prawnych to na Wiejskiej norma.
Pozostało 90% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.