Między lipcem a grudniem 2009 r. polskie władze 86 razy wystąpiły do Google’a z żądaniem ujawnienia informacji o internautach.
– W większości były to wnioski złożone przez policję – mówi „DGP” William Echikson, dyrektor komunikacji Google’a na Europę. Nie chce jednak zdradzić, w ilu przypadkach amerykański koncern udostępnił te dane.
Google jest w posiadaniu prawdopodobnie największej bazy informacji o setkach milionów internautów z ponad 100 krajów. Rządy tych państw dałyby wiele, by mieć do tych informacji dostęp. I dlatego rządy coraz częściej próbują wyciągać od Google’a adresy IP, czasy logowań, treść e-maili, a nawet historię wyszukiwanych przez internautów fraz. Tych prób jest już tak wiele, że amerykański koncern zdecydował się ujawnić, kto i ile razy chciał pozyskać taką wiedzę o rodzimych internautach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.