statystyki

Słowik: Nie brońcie głupich wyroków! [FELIETON]

autor: Patryk Słowik07.01.2020, 07:01; Aktualizacja: 07.01.2020, 11:52
Ubolewam jedynie, że są sędziowie broniący wolności, którzy kogoś, kto ma inne zdanie niż oni, uznają od razu za „PiS-owskiego sługusa” - pisze  Patryk Słowik

Ubolewam jedynie, że są sędziowie broniący wolności, którzy kogoś, kto ma inne zdanie niż oni, uznają od razu za „PiS-owskiego sługusa” - pisze Patryk Słowikźródło: DGP

Sędziów bezrozumnie wsadzających ludzi na 20 lat do więzienia oceniam o wiele surowiej niż tych, którzy kradną pendrive’y czy części do wiertarki. Jednak ukraść śrubkę i „ukraść” komuś kilkanaście lat życia to różnica.

O statnie kilka tygodni to szereg sądowych orzeczeń rozpalających do białości opinię publiczną. I dyskusja, czy sędziowie powinni odpowiadać dyscyplinarnie za to, jak orzekają. Nie mam wątpliwości: oczywiście, że powinni. I nie ma to nic wspólnego z zamachem na niezawisłość sędziowską. Oczywiście pod warunkiem, że rzeczywiście ich działalność orzecznicza się nie broni, a nie np. jest jedynie niewygodna dla polityków.

Szczerze wzburzyła mnie historia opisana przez Szymona Jadczaka w portalu TVN24.pl. W największym skrócie, Sąd Rejonowy w Opolu, wydając wyrok łączny w miejsce 57 wyroków jednostkowych, skazał 28-letniego internetowego oszusta na 20 lat więzienia. Najwyższa zasądzona pojedynczo kara wynosiła 2,5 roku pozbawienia wolności. Człowiek, którego skazano, był uzależniony od hazardu. Gdy trafił do aresztu śledczego, okazało się, że nie sprawia żadnych problemów wychowawczych, trudno powiedzieć, by był zdemoralizowany. A został skazany na karę surowszą niż wymierzona Marcinowi P., twórcy najsłynniejszej polskiej piramidy finansowej Amber Gold.

Wskazałem wówczas, że sędzia, która wydała wyrok, postąpiła bezrozumnie. I że wolałbym, żeby już nikogo nie skazywała. Najzwyczajniej w świecie nie skazuje się na 20 lat więzienia kogoś, kto oszukał w internecie 150 osób. Choć to zachowanie naganne i oszust musi ponieść odpowiedzialność, trzeba znać umiar. Bądź co bądź to nie zabójca!

Środowisko sędziowskie oraz niektórzy obrońcy „wolnych sądów” szybko postarali się uświadomić mi, że zbłądziłem. Niektórzy w sposób, którego komentować nie warto – bo po co brać udział w przepychance na wyzwiska. Ubolewam jedynie, że są sędziowie broniący wolności, którzy kogoś, kto ma inne zdanie niż oni, uznają od razu za „PiS-owskiego sługusa”. Pojawiło się jednak również kilka argumentów merytorycznych. Moim zdaniem niesłusznych, ale warto się im bliżej przyjrzeć.


Pozostało jeszcze 79% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • realista3(2020-01-07 12:52) Zgłoś naruszenie 81

    Kilkanaście lat życia "ukradł" sobie ten, który popełnił tyle przestępstw, że został 57 razy skazany. Nie którykolwiek z sędziów, który go za to skazywał. Od tego trzeba tu zacząć.

    Odpowiedz
  • Rozwadnianie(2020-01-07 13:06) Zgłoś naruszenie 15

    Polityczne bzdety, na wiadomy użytek .

    Odpowiedz
  • Rozwadnianie(2020-01-07 13:15) Zgłoś naruszenie 17

    Śpiewak - wyrok wołający o pomstę do nieba, Durczok - zbrodnia fałszerstwa na miliony, na wolności. Najsztub (brak prawa jazdy i św.akt.stanu techn.auta) - postrach staruszek na przejściach dla pieszych ,uniewinniony. Skandal i anarchia sądownicza. Za "zabójstwo" 4-5 lat tylko (ostanie doniesienia). Panie Słowik, nie rób Pan ludziom wody z mózgu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane