statystyki

Słowik: Klaskali lepiej niż u Rubika [OPINIA]

autor: Patryk Słowik23.07.2019, 07:52; Aktualizacja: 23.07.2019, 08:12
Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski

Patryk Słowik, fot. Wojciech Górskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zastanawiali się Państwo kiedyś, ile kosztuje klaskanie? Ja wiele lat temu oklaskiwałem jednego z szołmenów telewizyjnych. Uderzałem dłonią o dłoń, gdy pracownik produkcji pokazywał kawałek tektury z napisem „BRAWO”. Dostałem za to 80 zł. Oklaskiwałem i śmiałem się do rozpuku również w teatrze, gdy kręcono sitcom „Miodowe lata”. Tam dawałem wyraz swej radości w zamian za możliwość oglądania aktorów z bliska.

Czasem jednak za klaskanie trzeba zapłacić. I to niekiedy w miliardach złotych. Przykład? Ostatnie posiedzenie Sejmu. Parlamentarzyści zajmowali się tzw. 500 plus dla niepełnosprawnych. Rządzący uznali, że pieniądze tysiącom Polaków trzeba wypłacić, ale – no właśnie – tysiącom, a nie milionom. Określono więc progi dochodowe, od których zależeć ma prawo do uzyskania świadczenia. Opozycja, jak to opozycja, uważała, że z państwowej sakiewki trzeba wyciągnąć więcej monet. Proponowała więc, by progi dochodowe znacząco podnieść. Debata w Sejmie była gorąca. Idealnie w ten interpersonalny ukrop wpisała się minister rodziny Bożena Borys-Szopa. Jej wystąpienie pomiędzy głosowaniami porwało parlamentarzystów. Zwolennicy pani minister zaczęli ją gromko oklaskiwać, przeciwnicy buczeli i wykrzykiwali swoje opinie. W tych warunkach marszałek Sejmu zarządził głosowanie. A jako że człowiek to spokojny, postanowił posłów nie przekrzykiwać. Przedstawiciele PiS znaleźli się w ten sposób w znacznie gorszej sytuacji od opozycjonistów. Bo do krzyczenia rąk nie potrzeba. A do klaskania – o ile nie wali się w parlamentarny, wysłużony blat – potrzeba dwóch rąk. Brakuje już więc kończyn do głosowania. W ten sposób Sejm, wskutek nieuwagi posłów opcji rządzącej (niektórzy rzucili się na swoje pulpity i przez pomyłkę zagłosowali za propozycją opozycji, zamiast przeciw), przegłosował poprawkę poluzowującą kryteria uzyskania świadczenia, która będzie kosztowała budżet państwa majątek. W sumie – nikt nie wie ile. Mówi się o kilku miliardach złotych.


Pozostało jeszcze 50% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane