statystyki

Słowik: Mamy dla was kamienie

autor: Patryk Słowik24.06.2019, 08:31
Patryk Słowik, fot. Wojciech Górski

Patryk Słowik, fot. Wojciech Górskiźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Smutna to chwila, gdy premier Mateusz Morawiecki nazywa człowieka bez wyroku, ba – nawet bez aktu oskarżenia, mordercą, wieloletni wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki – zdeprawowanym mordercą, wiceminister spraw wewnętrznych odpowiedzialny za policję Jarosław Zieliński – zabójcą, a senator Rafał Ślusarz sugeruje, że zatrzymany jest pedofilem. I oni zyskują poklask, podczas gdy rzecznik praw obywatelskich prof. Adam Bodnar, broniący podstawowych praw człowieka, jest opluwany i atakowany.

Być może Jakub A. brutalnie zabił 10-letnie dziecko. Na razie został zatrzymany przez policję. Zatrzymanie i dalsze czynności wzbudziły niepokój Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur, który działa pod egidą Adama Bodnara. Młody mężczyzna został bowiem skuty kajdankami zespolonymi (czyli zakładanymi na ręce i nogi jednocześnie) przez policyjny spec zespół, podczas wykonywania czynności procesowych nie miał spodni i butów, a jego zdjęcie – siedzącego skutego i w bieliźnie – wrzucono do mediów społecznościowych. Przez cały czas mężczyzna nie miał obrońcy, który powinien z nim być już podczas pierwszego przesłuchania. Jakub A. przyznał się w nocy po zatrzymaniu, podczas pięciogodzinnego przesłuchania, do zarzucanego mu czynu, czyli zabójstwa 10-latki. Zdaniem Adama Bodnara postępowano wbrew szeregowi przepisów, złamano wiele procedur oraz naruszono prawa zatrzymanego.

Stanowisko rzecznika praw obywatelskich wzbudziło zgorszenie. Bynajmniej zgorszenie to nie wynikało z zawartych w stanowisku informacji. Chodziło o to, że – cytuję jeden z wielu podobnych do siebie komentarzy – „Bodnar stoi po stronie bandyty”. Niektórzy komentatorzy prześmiewczo pytali, który konkretnie przepis zabrania robienia zdjęć zatrzymanemu i wrzucania ich do mediów społecznościowych, jaka europejska konwencja gwarantuje możliwość założenia spodni i wskazywali, że jest ciepło, więc ludzie sami z siebie chętnie chodzą bez spodni.

Bodnar nie stanął po stronie bandyty. Stoi po stronie i w obronie procedur i standardów, których powinniśmy zawsze przestrzegać. Samuel Pereira z TVP Info napisał, że „Bodnar w sprawie mordercy jednoosobowo wydał wyrok, stając po stronie mordercy” (mężczyznę mordercą nazwano również w głównym wydaniu „Wiadomości TVP”). Tymczasem Adam Bodnar oczekuje tylko i aż tego, że państwo będzie zatrzymanemu (który być może jest zabójcą) gwarantowało tyle praw, na ile wszyscy się umówiliśmy. Jest do tego zresztą zobowiązany, gdyż to jemu powierzono stanie na straży zawartych przez nas umów międzynarodowych dotyczących zakazu nieludzkiego traktowania.


Pozostało jeszcze 75% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Kpiarz (2019-06-24 09:23) Zgłoś naruszenie 199

    Ta nacja już tak ma. Zmiana była z góry nazwana " dobrą", zanim się zaczęła, człowiek podejrzany i zatrzymany z góry jest okrzyknięty mordercą, a rządzący łamią prawo jak tylko chcą mieniąc się jego obrońcami...... 😁

    Odpowiedz
  • marian(2019-06-24 11:41) Zgłoś naruszenie 155

    Zatrzymany to zatrzymany albo podejrzany. A co gdy się okaże że to nie on ? Znowu miliony odszkodowania z naszych podatków, które by mu się wtedy należało ? Musi być w samej bieliźnie, musi być filmowany itd ? To jakiś reality show ? Może chcieli pokazać jak to są dynamiczni i praworządni i że odnieśli sukces. Jutro to możesz być Ty. W sąsiedztwie coś się stanie ktoś wskaże na ciebie i w nocy wjadą ci do domu, wyprowadzą w samej bieliźnie i poddadzą wielogodzinnemu przesłuchaniu. Samo przyznanie się to za mało trzeba winę udowodnić.

    Odpowiedz
  • preemier ma rację(2019-06-24 09:49) Zgłoś naruszenie 1223

    Mordercę ujęto a ponadto się przyznał, więc nim jest i premier słusznie tak go nazwał. Co do butów i spodni to trzeba było je zabezpieczyć jako dowód rzeczowy, bo nago to pewnie nie zabijał. Tyle tylko, że tłumaczenia policji są żenujące.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane