Kluczowe jest to, że powołania przez prezydenta Andrzeja Dudę sędziów Sądu Najwyższego prowadzi do tego, iż ustawa z 8 grudnia 2017 r. o SN jest realizowana; prezydent "planuje tego rodzaju aktywność" - powiedział w środę wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Prezydent prawdopodobnie w środę powoła nowych sędziów Sądu Najwyższego. O tym, że dziś Andrzej Duda nominuje kolejnych sędziów SN napisał we wtorek "Dziennik Gazeta Prawna". "DGP" wskazał zarazem, że jeśli tak się stanie, będzie to oznaczało, że postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego o zabezpieczeniu konkursu do SN nie odniosło skutku. Rzecznik prezydenta Błażej Spychalski pytany przez PAP, czy w środę prezydent powoła nowych sędziów SN na podstawie trzech uchwał KRS, które trafiły do Kancelarii Prezydenta w poniedziałek odparł: "Nie zaprzeczam. Jest to możliwe". Na pytanie, jak ewentualne powołanie sędziów SN przez prezydenta koresponduje z postanowieniami NSA o zabezpieczeniu postępowań dot. nominacji nowych sędziów SN, odpowiedział: "powoływanie sędziów jest wyłączną kompetencją prezydenta".

Zespół prasowy SN poinformował PAP, że do SN przysłano zaproszenie na uroczystość mianowania sędziów na środę na godz. 11. "Do prezesa SN Dariusza Zawistowskiego, jako zastępującego I prezesa SN, wpłynęło takie zaproszenie" - powiedział Krzysztof Michałowski z tego zespołu.

Mucha podkreślił w środę w radiowej Jedynce, że nie zgadza się "z jakimikolwiek głosami, które by wskazywały, że tutaj jest jakaś wadliwość" ws. powołania przez prezydenta sędziów SN. "Mamy sytuację taką: weryfikowane przez KRS uchwały trafiają do prezydenta, jest procedura określona, że prezydent na wniosek KRS powołuje sędziów" - mówił. "Nie jest tajemnicą, że tego rodzaju aktywność (Andrzej Duda) planuje" - zaznaczył minister.

Reklama

Według niego powołanie przez prezydenta sędziów SN jest "kluczowe". "Kluczowe jest to, że te powołania sędziów prowadzą do tego, że ustawa z 8 grudnia 2017 roku o Sądzie Najwyższym jest realizowana" - oświadczył Mucha.

Jak ocenił, UE "nie ma żadnych kompetencji, żeby ingerować w to, w jaki sposób my określamy - na podstawie polskiej konstytucji, na podstawie polskich ustaw - organizację wymiaru sprawiedliwości". Podkreślił, że skarga Komisji Europejskiej skierowana do Trybunału Sprawiedliwości UE przeciwko Polsce w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym, jest "niezasadna i nietrafna".

Reklama

W końcu czerwca w Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie prezydenta o wolnych stanowiskach sędziego SN - do obsadzenia były 44 stanowiska sędziowskie. Ostatecznie KRS rozpatrywała ponad 180 kandydatur zgłoszonych na te stanowiska.

Pod koniec sierpnia KRS wyłoniła 40 kandydatów na stanowiska sędziowskie w Izbie Dyscyplinarnej, Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, Izbie Cywilnej oraz Izbie Karnej. Rada wyłoniła: 12 kandydatów do Izby Dyscyplinarnej, 20 kandydatów na stanowiska sędziowskie w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, 7 kandydatów na wakaty w Izbie Cywilnej i jedną kandydaturę na wakat w Izbie Karnej.

Na początku września przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur podpisał uchwałę Rady o przedstawieniu prezydentowi Andrzejowi Dudzie wniosku o powołanie 12 sędziów Izby Dyscyplinarnej SN. 20 września prezydent powołał 10 osób na sędziów Izby Dyscyplinarnej SN.

We wrześniu NSA uwzględnił wnioski o zabezpieczenie i wstrzymał - w zaskarżonych częściach - wykonanie uchwał KRS odnoszących się do powołania sędziów SN do Izb Karnej, Cywilnej oraz Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Wnioski złożyli w NSA kandydaci na sędziów SN, którzy w końcu sierpnia nie uzyskali rekomendacji KRS.

Po ogłoszeniu decyzji NSA przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur powiedział PAP, że Rada musi podporządkować się postanowieniu NSA o wstrzymaniu wykonania uchwały KRS z wnioskami o powołanie sędziów SN.

Natomiast w końcu sierpnia w Monitorze Polskim ukazało się obwieszczenie prezydenta o ogłoszeniu naboru na 11 wolnych stanowisk w SN. Z obwieszczenia wynikało, że w Izbie Cywilnej SN do obsadzenia są cztery stanowiska, w Izbie Karnej trzy, a w Izbie Pracy i Ubezpieczeń Społecznych kolejne cztery.

Jak podały media KRS ma już wszystkie zgłoszenia kandydatów na sędziów SN. Kandydatów jest 25 na 11 miejsc. Jedna trzecia to osoby, które nie wygrały batalii o wakat w pierwszym konkursie - wskazała "Rzeczpospolita".