Od 100 zł do ponad 3,3 tys. zł kosztowało „darmowe” pół godziny z prawnikiem. Ustalenia NIK są druzgoczące: system jest nieefektywny i się nie spina
Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń. Wprowadzony w 2016 r. system nieodpłatnych porad prawnych się nie sprawdził. Ziściły się za to obawy adwokatów, którzy przekonywali, że pomysłodawca reformy, czyli Ministerstwo Sprawiedliwości, wprowadza zmiany bez wsłuchania się w głos branży.
Jaki jest tego efekt? Ano taki, że zainteresowanie darmowymi poradami jest znikome, a koszty utrzymania armii radców, którzy muszą być w gotowości przez cztery godziny dziennie, pięć dni w tygodniu, są niewspółmierne do korzyści dla mieszkańców – wymienia NIK.