17. Millenium Docs Against Gravity: 7 najważniejszych filmów, które powinieneś zobaczyć

Wraz z organizatorami Millenium Docs Against Gravity wybraliśmy siedem najważniejszych filmów, które prezentowane będą w kinach podczas 17 edycji festiwalu. Przypomnijmy, że MDAG to największy festiwal filmów dokumentalnych w Polsce. Co więcej, jest to jedyny festiwal filmowy w Europie, który odbywa się jednocześnie w siedmiu różnych miastach (Warszawa, Gdynia, Wrocław, Katowice, Bydgoszcz, Lublin i od 2020 r. Poznań). Do zobaczenia w kinie!

  • <strong>"Ulica Gentryfikacji 1", reż. Zed Nelson/Wielka Brytania/2019/94 min.</strong>
<br><br>
Ulica Hoxton Street to ostoja klasy robotniczej wschodniego Londynu, zamieszkiwana przez imigrantów z lat 50. XX wieku. Mieszkała tu do tej pory zwarta społeczność ludzi starszych, ubogich, prowadzących rodzinne zakłady, z których wiele istniało od ponad wieku. Gdy obszar wokół Hoxton Street zabudowany został luksusowymi apartamentowcami, ceny nieruchomości osiągnęły bezprecedensowy poziom, a fala gentryfikacji i przyspieszonego rozwoju przekształciła ten rejon w oazę klasy średniej. Lokalne firmy znikają, a ich miejsce zajmują drogie restauracje, start-upy i młodzi miejscy hipsterzy. Rodzi to pogłębiający się podział społeczny i finansowy, zwiększając różnice klasowe i wypychając populistyczne poglądy na pierwszy plan. Podsyca też gniew starych lokalnych mieszkańców Hoxton Street, którzy lamentują nad utratą pracy i dawnym stylem życia wypieranym przez zmiany i dążenie do nowoczesności. To właśnie oni odzwierciedlają 52% głosujących za Brexitem. 
<br><br>
Nakręcony w ciągu czterech lat film to nie tylko tragikomiczny portret ulicy, ale też narodu u progu zmian związanych z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE. To także odkrywczy, poruszający i uniwersalny obraz kapitalizmu XXI wieku i rodzących się wraz z nim problemów – gentryfikacji i ksenofobii.
  • <strong>"System K", reż. Renaud Barret/Francja/2019/94 min.</strong>
<br><br>
Przemierzają Kinszasę w kostiumach robotów albo w wannie pełnej krwi. Dla nich źródłem inspiracji i miejscem pracy są ulice, a nie zaciszne, wygodne przestrzenie galerii. Film to historia artystów, którzy mają już dość życia w Demokratycznej Republice Konga, jednym z najbiedniejszych i najbardziej skorumpowanych miejsc na świecie. Swój gniew wyrażają performansami, które mają zszokować i zmusić do myślenia mijanych na ulicy ludzi. „Nasza sztuka żywi się chaosem” – przyznają, po czym ryzykują wolność, żeby znów wyrazić swój sprzeciw.
<br><br>
W filmie poznajemy kilku bohaterów, którzy tworzą instalacje ze śmieci, malują, ale najczęściej po prostu wychodzą do mieszkańców stolicy Konga, żeby zwrócić ich uwagę na wykorzystywanie Afryki przez bogaty Zachód, korupcję rządu i nietolerancję. Niektórzy z nich śpiewają, inni starają się przyciągnąć uwagę, żeby porozmawiać. Ich taktyka prowokacji przywodzi na myśl działania akcjonistów wiedeńskich z lat 60. i 70. XX wieku. Artyści z Kinszasy nie zgadzają się na politykę wyzysku, ale też sprzeciwiają się lokalnej tradycji wiary w dziecięce czarownice, która zniszczyła życie wielu dzieciom, w tym jednej z nielicznych kobiet na zdominowanej przez mężczyzn miejscowej scenie artystycznej. Cierpienie nie pozbawia ich energii, ale staje się podstawą kreatywnego gniewu.
  • <strong>"Więzienia dla zysku", reż. Ilse van Velzen, Femke van Velzen/Holandia/2019/84 min.</strong>
<br><br>
Reżyserki przyglądają się prywatnej brytyjskiej firmie GS4, która prowadzi miejsca izolacji na całym świecie. W tym również więzienie Mangaung w Johannesburgu. Było to pierwsze prywatne więzienie w RPA. GS4 obiecywał rządowi humanitarne traktowanie więźniów, funkcjonalne pomieszczenia w niskiej cenie. Jednak nagrania z kamer wideo oraz zeznania pracowników więzienia i byłych więźniów wskazują na coś innego. Firma brutalnie łamie prawa człowieka i nie zważa na zwykłą, ludzką przyzwoitość.
<br><br>
Reżyserki zdają sobie sprawę, że G4S może próbować nie dopuścić, by film ujrzał światło dzienne, jednak ich to nie zniechęca. Dokładnie zweryfikowały wszystkie informacje, a ich prawnicy są w gotowości, gdyby firma postanowiła podjąć z nimi walkę. Inspiracją dla filmu były materiały dziennikarki śledczej Ruth Hopkins, która sześć lat wcześniej opublikowała szokujące doniesienia o torturach i umierających więźniach w Mangaung. Materiał ujawniony przez dziennikarkę był głośnym doniesieniem, jednak po kilku dniach szum ucichł. Firma nie poniosła konsekwencji. Sytuacja w więzieniu pozostaje bez zmian. Zarządzający instytucją sami przyznają, że teraz jest tam o wiele bardziej niebezpiecznie. Dlatego siostry Velzen postanowiły kontynuować to, co zrobiła Hopkins, i wspólnie z nią spróbować pociągnąć G4S do odpowiedzialności.
  • <strong>"Kapitał w XXI wieku", reż. Justin Pemberton/USA/2019/103 min.</strong>
<br><br>
„Kapitał” Thomasa Piketty’ego został okrzyknięty jedną z najważniejszych książek naszych czasów. Komplementował ją zarówno Barack Obama, jak i Jarosław Kaczyński. Co więcej, przez rok ta książka o ekonomii była bestsellerem na Amazonie. Zawarte w niej tezy i postulaty bardzo szybko przebiły się do głównemu nurtu debaty publicznej, stając się punktem odniesienia dla światowych liderów. 
<br><br>
Piketty uważa, że na skutek rosnących nierówności i kumulacji kapitału w rękach coraz mniejszej grupy osób, ludzkość wraca do momentu sprzed wielkich wybuchów społecznych, jakimi były rewolucja francuska i bolszewicka. Stawia niepopularne w liberalnym świecie tezy o potrzebie opodatkowania najbogatszych, z technologicznymi gigantami na czele. Część komentatorów uważa, że stara się uchronić kapitalizm przed nim samym.
Film jest błyskotliwą wykładnią najważniejszych tez „Kapitału w XXI wieku” – w barwnym korowodzie przewijają się szacowni profesorowie, jak Joseph Stiglitz czy Francis Fukuyama, walcząc o uwagę widza z fragmentami Simpsonów, hollywoodzkich filmów czy ociekających bogactwem teledysków. Reżyser sięga po brawurowe wizualne środki, wiedząc, że w dzisiejszych czasach formuła gadających głów odstraszy widza. Dzięki temu udaje mu się pokazać, jak kapitalizm buduje nasze pożądania i aspiracje, aby zachować status quo.
Film  Pembertona jest kopalnią wiedzy nie tylko o tym, jak kształtują się dziś relacje kapitału i władzy, ale także o tym, jak wyglądały w przeszłości. Za pomocą ekonomicznych i historycznych faktów udo-wadnia tezę, że sprawiedliwa dystrybucja owoców ekonomicznego wzrostu łagodzi społeczne niepo-koje. Pokazuje, jak zorganizowane ruchy społeczne mogą wymóc zmiany na klasach uprzywilejowa-nych, co ostatecznie wszystkim wyjdzie na dobre. Piketty wyszedł z założenia, że świat musi się zmie-nić, gdyż kontynuacja dotychczasowych liberalnych tendencji doprowadzi do globalnych konfliktów na niespotykaną dotąd skalę. Można się z nim zgadzać lub nie, ale na pewno nie wypada go nie znać.
  • <strong>"Influencer. W pogoni za lajkami", reż. Liza Mandelup/USA/2019/97 min.</strong>
<br><br>
16-letni Austyn Tester żyje w małej miejscowości w Tennessee, ale marzy o sławie porównywalnej do Justina Biebera. Większość czasu spędza przed komputerem, kontaktując się ze swoimi obserwatorkami w mediach społecznościowych. Przystojny nastolatek daje im poczucie akceptacji, za co one odwdzięczają się mu bezgranicznym uwielbieniem. Liza Mandelup szuka odpowiedzi na pytanie w jaki sposób działa świat nastoletnich influencerów? To zjawisko okazuje się o wiele bardziej złożone, niż może się wydawać.
<br><br>
Kiedy Austyn rusza w trasę z o wiele sławniejszymi od siebie kolegami, wydaje się, że jest na ostatniej prostej do bogactwa, rozpoznawalności, ale też do spełniania swojego największego marzenia: niesienia radości ludziom na masową skalę. Niestety, na jego drodze pojawia się demoniczny manager, Michael Weist, opętany cyframi i możliwością zbicia fortuny na influencerach, którzy mieszkają razem z nim w luksusowym domu w Los Angeles. Zaistnienie ma bardzo wysoką cenę, ale czy Austyn jest w stanie ją zapłacić? Czy znajdzie czas i siłę w sobie, żeby bez przerwy zabawiać i okazywać wsparcie innym, chociaż coraz bardziej sam go potrzebuje?
  • <strong>"Davos. Centrum świata", reż. reż. Marcus Vetter/Niemcy, Szwajcaria, Holandia, Ghana, Rwanda, Wietnam, Indonezja, Stany Zjednoczone/2019/116 min.</strong>
<br><br>
Co roku w styczniu szwajcarska wioska Davos gości Światowe Forum Ekonomiczne, na którym spotykają się czołowe elity polityczne, gospodarcze i ekonomiczne, a także przedstawiciele środowisk akademickich z całego świata. Dla 81-letniego założyciela Forum, Klausa Schwaba, celem Forum jest poprawa świata poprzez dialog, ale czy rzeczywiście jest to możliwe, skoro w ważnych spotkaniach za zamkniętymi drzwiami biorą udział wyłącznie osoby z establishmentu? 
 <br><br>
Co prawda publiczne debaty i konferencje prasowe są od jakiegoś czasu transmitowane na stronie internetowej Forum – w duchu przejrzystego, choć półoficjalnego protokołu audiowizualnego – ale jeszcze nigdy w 49-letniej historii Forum nie pozwolono żadnemu filmowcowi na rejestrację od kulis tego wydarzenia. Przez trzy lata Marcus Vetter filmował przygotowania i przebieg Forum. Obserwacja prezydentów, szejków, książąt i innych ważnych gości – głównie mężczyzn – mówiących biegle po angielsku – potwierdza wiele uprzedzeń dotyczących tej prywatnej inicjatywy. Dyrektorka Greenpeace Jennifer Morgan krytykuje też Forum za to, że koncerny wykorzystują go do budowania pozytywnego PR-u, podczas gdy w rzeczywistości nadal kontynuują swoją dotychczasową działalność. 
 <br><br>
Klaus Schwab jest zadowolony z działania Forum, na którym, jego zdaniem, omówić można wszystkie światowe problemy, ale ma to sens tylko wtedy, gdy proponowane metody ich rozwiązania są przeprowadzane w odpowiedzialny i rzetelny sposób. Gdy na Forum pojawia się 16-letnia wówczas aktywistka Greta Thunberg, wydaję się, że Schwab naprawdę chce przenieść Forum w nową erę, ale rodzi się pytanie: czy takie podejście przynosi korzyści całemu światu, czy nadal głównie jego elitom?
  • <strong>"Epicentrum", reż. Hubert Sauper/Australia, Stany Zjednoczone, Francja/2019/107 min.</strong>
<br><br>
Fale rozbijające się o falochron na brzegu morza – ten dramatyczny obraz oddaje ducha miejsca, które przetrwało dziesięciolecia presji zewnętrznej. Na ulicach Hawany mieszkańcy w każdym wieku dzielą się przed kamerą swoimi opiniami na temat życia w skolonizowanym kraju, a także wewnętrznej wolności, jakiej doświadczają pomimo surowych sankcji. Nominowany do Oscara® Hubert Sauper (znany widzom festiwalu z filmów „Koszmar Darwina” i „Jesteśmy waszymi przyjaciółmi”) tworzy wciągający i metaforyczny portret postkolonialnej, „utopijnej” Kuby.
<br><br>
Opisy fal imperializmu, które ukształtowały historię Kuby, pozwalają na głębsze zrozumienie wpływu, jaki wywarł na nią długotrwały ucisk zewnętrzny i towarzyszące mu silne pragnienie niezależności.W 1898 roku, po wybuchu w porcie w Hawanie amerykańskiego krążownika USS Maine, kraj przeszedł spod dominacji hiszpańskiej w amerykańską. W tym samym czasie i miejscu narodziło się potężne narzędzie podboju: kino jako propaganda. Film bada stulecie interwencjonizmu i tworzenia mitów. Pokazuje też niezwykłych mieszkańców Hawany – szczególnie dzieci, które nazywa „młodymi prorokami”. Udowadnia też, że Kuba wciąż jest częściowo zamrożona w czasie, delikatnie zwieszona pomiędzy przeszłością a teraźniejszością.
statystyki

Komentarze (1)

  • StAAbrA (2020-10-02 15:40) Zgłoś naruszenie 10

    Proszę nie mylić z tzw. bankiem Millennium , który też okradał klientów z aktywów - co dziś tylko pod nowoczesność POdPADa , w/g różnych Kivanków i innych Szfancdorfów ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!