Łętowska: Amerykańscy sędziowie bohaterami opery. W Polsce byłoby to niemożliwe

autor: Ewa Łętowska10.09.2016, 07:30
W operze Derricka Wanga różność protagonistów nie wyklucza ich jedności w obronie wartości i mechanizmów konstytucyjnych. E pluribus unum u nas by się nie przyjęło. Bo u nas zamiast meliting pot mamy kocioł czarownic

W operze Derricka Wanga różność protagonistów nie wyklucza ich jedności w obronie wartości i mechanizmów konstytucyjnych. E pluribus unum u nas by się nie przyjęło. Bo u nas zamiast meliting pot mamy kocioł czarownicźródło: ShutterStock

Antonin Scalia i Ruth Bader Ginsburg, dwoje najbardziej znanych sędziów amerykańskiego Sądu Najwyższego, od zawsze miało skrajnie odmienne poglądy na prawo. Tę różnorodność, która jednak nie wyklucza jedności w obronie wartości i mechanizmów konstytucyjnych, pokazuje opera „Scalia/Ginsburg”

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (9)

  • StAAbrA(2016-09-10 10:08) Zgłoś naruszenie 71

    Nad La Scalę , która wystawiłaby rzecz o Scalii , pardon , skali eksterminacji narodu polskiego przez tzw. prawników - z tymi lubiącymi operę włącznie - przedkładam krótki i rzeczowy wyrok trybunału ludowego , z listą przestępstw i nazwisk . Prawdziwych nazwisk . Oraz określeniem sposobu wykonania wyroku .

    Odpowiedz
  • j100dulski@gmail.com(2016-09-10 11:10) Zgłoś naruszenie 102

    "Amerykańscy sędziowie bohaterami opery. W Polsce byłoby to niemożliwe" Byłoby możliwe - w formie operetki czy wodewilu o cechach farsy. Polscy sędziowie są absolwentami rodzimych uniwersytetów, z których dwa wiodące zajmowały czterysetne któreś miejsca na światowych listach szkół wyższych. To początek niekończącej się listy różnic..

    Odpowiedz
  • kacperek(2016-09-10 12:04) Zgłoś naruszenie 112

    Polscy wcale nie gorsi.Mogą być jednak tylko bohaterami kabaretów satyrycznych.

    Odpowiedz
  • Pan Murzyński - Filipiński(2016-09-10 12:47) Zgłoś naruszenie 153

    W Ameryce sędzia to po prostu zawód, w Polsce, to "zupełnie nadzwyczajna kasta ludzi"

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • mam ten kraj w tyle(2016-09-10 14:03) Zgłoś naruszenie 92

    Czemu nie, mozna zrobić, mam nawet tytuł "Camorra wieśniacza czyli życie kasty"

    Odpowiedz
  • cd(2016-09-10 23:57) Zgłoś naruszenie 62

    Szanowna Pani Profesor w Polsce mamy większą demokrację a w Sądach polskich odgrywane są wszystkie gatunki sztuki: - tragedia, komedia, dramat, opera, operetka i nawet jeszcze nowsze gatunki jeszcze nie nazwane, dla przykładu: Adwokat pisze "dowód" dla swojej strony na ławie sędziowskiej i co czy to nie jest operetka? albo Pani Sędzia odmawia przyjęcia dowodów w sprawie w urzędowym terminie mówiąc -" a ja nie wołałam dowodów" i zasądziła dla strony przeciwnej co tamci chcieli pomimo, że wszystkie przepisy były za drugą stroną- tragedia. Można by tak długo wymieniać ilu ludzi skrzywdzono zabierając im bezprawnie wszystko doprowadzając do samobójstw?. Ostatnio głośna sprawa pani Sędzia koniecznie chciała osądzić Wiceministra za to, że powiedział iż jeden z posłów wynajmuje mieszkanie za pieniądze prostytutce kuriozum to już tego nie wolno mówić? a może Pani Sędzia chciała urzędowo potwierdzić fakt, że ten kto czerpie korzyści z nierządu jest po prostu alfonsem? a czynność jest karalna ale tego zapomniała powiedzieć?. Jedno należy stwierdzić, że jeżeli do polskich Sądów nie powróci uczciwość i rzetelność oraz przede wszystkim sprawiedliwość według prawdy obiektywnej - to może powrócić Pawlak z instrumentem przewagi - "a sprawiedliwość musi być po naszej stronie

    Odpowiedz
  • Janko Muzykant(2016-09-12 03:40) Zgłoś naruszenie 01

    Wyglada na to , ze pani Ewa Letowska minela sie z powolaniem ! He he he he!

    Odpowiedz
  • antykoleś(2016-09-12 08:08) Zgłoś naruszenie 11

    Opery może nie, ale kabaretu? Jak najbardziej, patrząc na talenta takiego "niezawisłego" sędziego jak Rzepliński et consortes.... Tyle, że byłby to kabaret w formie totalnej groteski, gdzie jedynym realnym elementem na zakończenie spektaklu mogłoby być wywiezienie całego tego towarzystwa na taczkach z budynku TK. Na śmietnik historii.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane