Wielki wyciek danych PESEL: Winni komornicy czy hakerzy?

autor: Sylwia Czubkowska29.08.2016, 07:41; Aktualizacja: 29.08.2016, 09:55
Dane

W sprawie masowego pobierania danych z PESEL zachodzi podejrzenie, że dane nie były pobierane w celach uzasadnionych działalnością kancelariiźródło: ShutterStock

Od czerwca było wiadomo, że z rejestru PESEL masowo wypływają dane do pięciu kancelarii komorniczych. Sprawa do prokuratury trafiła w połowie sierpnia i okazała się na tyle poważna, że zajęło się nią ABW. Raczej nie doszło do hakerskiego ataku, ale i inne scenariusze wcale nie napawają optymizmem.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • Vox 61(2016-08-29 12:53) Zgłoś naruszenie 10

    Dlaczego banki tak łatwo udzielają kredytów na skradziony dowód ? Ja nie dostałem 3,5 tys kredytu w kolejnych trzech bankach bo .... nie miałem historii kredytowej. Paranoja .

    Odpowiedz
  • Zorro(2016-08-29 13:00) Zgłoś naruszenie 23

    A w Niemczech komornik to zwykły urzędnik sadowy i przekrętów na taka skale brak!

    Odpowiedz
  • Zrzędas (2016-08-29 15:14) Zgłoś naruszenie 30

    Co na to panowie ministrowie, dlaczego nagle zniknęli z mediów. Jest poważna sprawa to cisza.przeleciał za nisko wróbel to łup z haubicy

    Odpowiedz
  • z niebezpiecznik.pl(2016-08-29 20:21) Zgłoś naruszenie 20

    Nikt się nie włamał i nie ukradł peseli. Zupełnym przypadkiem ktoś zauważył, że pewni użytkownicy pobierają bardzo dużo danych i zrobiła się afera. A o co w tym chodzi? O tym poniżej. Koniec lat 90. Pamiętacie takie firmy – Era GSM, Idea Wizja TV i jeszcze kilka innych? Tanie i proste kredyty, karty kredytowe dodawane do zakupów w marketach? Miliony Polaków z komórkami, płatną telewizją, itp. Ale nie każdy płacił. Czasami ktoś zapomniał o ostatniej racie, opłacie za wznowienie nigdy nie używanej karty, nie zaksięgowanym rachunku… Firmy próbowały sobie windykować, ale zazwyczaj słabo to szło, więc hurtem sprzedawały dane do firm windykacyjnych (nie było wtedy GIODO, ustawy o ochronie danych osobowych – tak, bardzo zamierzchłe czasy…). Firmy – windykowały z różnym skutkiem. Zazwyczaj skupiały się na większych wierzycielach, cała drobnica szła niejako do “kosza”, ponieważ koszty były większe niż zyski… Ale jakiś czas temu pewien biznesmen – zwany najbogatszym komorniki w Polsce zwietrzył miliardowy interes… Co do tego było potrzebne? Wspomniany już system Pesel, oraz dwa narzędzia, które komornikom spadły z nieba. Pierwszy to “Centralna informacja o rachunkach” (nowelizacja prawa bankowego z 1 lipca 2016). Dzięki niej – jedno zapytanie do bazy i mamy kompletną listę rachunków bankowych dłużnika – obojętnie w jakim banku, skoku, czy banku spółdzielczym – nic się nie ukryje, w systemie są wszystkie dane. Drugie – elektroniczne zajęcie rachunku, które ruszy jesienią. A potem już eldorado… Kancelaria komornicza bierze dane milionów spraw z firmy inkaso – nawet z przed 20 lat… Pierwszy skrypt ustala aktualny adres. Potem jest drukowane wezwanie do zapłaty (bez żadnych danych wierzyciela, wyliczeń itp. “maksymalny hardkor”). Jak nie zapłaci – to odpytanie o rachunek bankowy, a następnie elektroniczne zajęcie. I nikt nie sprawdza i nie weryfikuje czy należność nie jest przeterminowana, jak są naliczane odsetki, opłaty, itp. Pieniążki znikają z rachunku. Jeśli klient jest potulny – to się po godzi że kilkaset czy nawet kilka tysięcy zostało zabrane – bo faktycznie może coś tam 15 lat temu nie zapłacił… Jeśli nie – to musi szukać prawnika, pisać odwołanie do sądu w sprawie wstrzymania egzekucji, itp.

    Odpowiedz
  • skok na kasę?(2016-08-29 20:25) Zgłoś naruszenie 10

    Na początku marca 2015 roku Krajowa Izba Rozliczeniowa (KIR) wdrożyła nowy moduł w alikacji OGNIVO. Moduł umożliwia szybką wymianę informacji między bankiem a instytucją uprawnioną do uzyskiwania danych o ich klientach. Inaczej mówiąc sprawdzić czy taki klienkt ma konto w banku. Z tego modułu korzystają również komornicy. Szacuje się, że w bankach leży 10 do 15 miliardów złotych na tzw. uśpionych kontach (martwych kontach). Pieniądze te należały do osób, które zmarły. Spadkobiercy o kontach i pieniądzach najczęściej nie wiedzą. System PESEL zawiera również dane o osobach zmarłych. Banki nie mają obowiązku informowania spadkobierców o zajęciu konta przez komornika

    Odpowiedz
  • Prosty czlowiek(2016-08-29 21:05) Zgłoś naruszenie 00

    Z bankami jest tak, że jak nie masz historii kredytowej to możesz nie dostać kredytu. Jak masz negatywną historie to i tak nie dostaniesz czyli i tak źle i tak nie dobrze. Słyszałem, że po pięciu latach (chyba) taki dług zostaje przedawniony więc jak bym dostał powiedzmy taki rachunek do zapłaty to po 10 latach to bym zadzwonił i powiedział że ich druczek posłuży mi jako papier do toalety i jeszcze dodał, że minęło 10 lat więc nie mają prawa ścigać mnie za to. Przecież można coś takiego nagłośnić w mediach, że jakieś firmy ściągają przeterminowane kredyt po 10 czy 15 latach. Jak chciałem sobie kupić kiedyś komputer za 3000 zł to dowiedziałem się że mogę dostać 1900 zł kredytu a zarabiałem wtedy 1700 zł. Kilka miesięcy temu mój bank zaproponował mi 10.000 zł bo co miesiąc są wpłaty na konto i gdzie tu jest sprawiedliwość. Ciekawe co zrobią banki jak nagle masowo ludzie będą brać kredyty?

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane