Nie stworzyliśmy w Polsce czegoś na kształt patriotyzmu konstytucyjnego, przekonania o ważności, a może i dumy z istnienia zbioru zasad ważniejszych niż zwykłe prawo - pisze Łukasz Bojarski, prezes INPRIS.
W swoim najnowszym felietonie w tygodniku Prawnik zastanawia się on nad tym, dlaczego obywatele tak mało wiedzą o ustawie zasadniczej i jak niewielkie pojęcie mamy o roli i znaczeniu TK.
"Niektórzy zaczęli się zresztą bić w piersi, uznając, że nie wykonano odpowiedniej pracy edukacyjnej, że nie stworzyliśmy w Polsce czegoś na kształt patriotyzmu konstytucyjnego, przekonania o ważności, a może i dumy z istnienia zbioru zasad ważniejszych niż zwykłe prawo, zbioru przyjętego w referendum. Nie jest tak, że nie poświęcano temu zagadnieniu czasu. Były liczne działania organizacji pozarządowych, a także niektórych przedstawicieli świata akademickiego (że wspomnę książki „Po co ludziom konstytucja” prof. Ewy Łętowskiej czy „Twoja konstytucja” prof. Wiktora Osiatyńskiego). Problematykę konstytucyjną włączano do szkolnych programów, pewną pracę wykonywał sam Trybunał Konstytucyjny poprzez Wszechnicę Konstytucyjną czy organizowanie (co zaczęto robić od pewnego momentu) spotkań dla mediów po ogłoszeniu wyroku." - pisze Bojarski.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.