Ich zdaniem wybuchom są winne przegrzewające się akumulatory litowo-jonowe, w które wyposażone są urządzenia.
Jedną z ofiar wybuchających e-papierosów jest Rachel Berven, której kilka miesięcy temu rozerwał on usta, pozostawiając na całym jej ciele krople kwasu akumulatorowego. Dziennik "Wall Street Journal" twierdzi, że kobieta do dziś nie jest w stanie zapłacić wszystkich rachunków za zabiegi dentystyczne (wybuch złamał jej trzy zęby) ani usunąć blizn na twarzy. Nie mówiąc już o śladach na nogach od wylanego kwasu.
W marcu Berven złożyła w kalifornijskim sądzie pozew o odszkodowanie przeciwko producentowi e-papierosów Switch to Vapor, zarzucając mu wypuszczanie na rynek wadliwych wyrobów. Jej adwokat już zresztą 70 podobnych pozwów. Sprawy przeciwko firmom e-papierosowym trafiły też do sądów na Florydzie, w Nowym Jorku, Kalifornii i kilku innych stanach. Przeszkodą do uzyskania pomyślnego rozstrzygnięcia jest dla powodów fakt, że wiele z tych wybuchających baterii jest produkowanych przez firmy chińskie, które trudno postawić przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.