Nawet 1100 funtów za godzinę każą sobie płacić partnerzy w najbardziej renomowanych kancelariach prawnych w londyńskim City.
To najwyższa stawka, jaką zanotowano w historii rynku usług prawniczych - stwierdza opublikowany właśnie raport brytyjskiego think tanku Centre for Policy Studies. Jim Diamond, autor opracowania i specjalista od wynagrodzeń w branży prawniczej, wyliczył, że przeciętny partner w jednej z kancelarii należących do tzw. magicznego kręgu (Allen & Overy, White & Case, Linklaters, Freshfields Bruckhouse Deringer oraz Slaughter and May) za godzinę zarabia rekordowe . Oznacza to, że w wartościach nominalnych czołowe brytyjskie kancelarie każą sobie płacić tyle samo co amerykańskie.
W rozmowie z dziennikiem "The Independent" Diamond podkreślił, że firmy prawnicze naliczają opłaty za każdą "jednostkę czasu". W praktyce wygląda to tak, że nawet wysłanie emaila o treści "tak" lub "nie" partner może potraktować właśnie jako "jednostkę pracy" (sześć minut), za którą należy mu się 110 funtów. Mimo że tak naprawdę wysłanie wiadomości zajęło mu 30 sekund. Diamond przytacza też historię pewnego klienta, który w ubiegłym roku umówił się z partnerem z jednej z 50 największych brytyjskich kancelarii na drinka. Spotkanie kosztowało go 2800 funtów, bo prawnik wystawił mu rachunek za cały, siedmiogodzinny dzień pracy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.