Trybunał nie jest po to, aby był lubiany przez polityków – tak prof. Zubik skomentował bagatelizowanie przez PiS wyroku TK, w którym uznano, że wybór trzech sędziów przez Sejm poprzedniej kadencji był konstytucyjny.

Sam bardzo dba o to, aby politycy nie darzyli TK zbytnią sympatią. Swoimi podchwytliwymi pytaniami i kąśliwymi ripostami potrafi obnażyć ignorancję strony postępowania i sprawić, że rozmówca traci grunt pod nogami. Jak nikt poczuł to na własnej skórze Marek Ast, reprezentujący parlament na rozprawie dotyczącej ustawy o TK. Sędzia Zubik subtelnie, a przy tym dotkliwie uświadomił posłowi, że wbrew temu, co tak z przekonaniem twierdzi, nie ma w niej zapisu, że kadencja prezesa trybunału trwa dziewięć lat. W minionym roku był sędzią sprawozdawcą w kilku głośnych sprawach. To właśnie on uzasadniał wyrok uznający, że zleceniobiorcy mają prawo przystępować do związków zawodowych. Mocno przy tym podkreślał, że ustawodawca nie może ograniczać tego prawa. Wypowiadając się w sprawie dotyczącej zmian w systemie emerytalnym dowodził z kolei, że obniżenie składki do OFE nie było przejęciem prywatnych funduszy.

Reklama