Autopromocja

Adwokaci nie będą się bić o pakamery

Rafał Dębowski,  adwokat, członek naczelnej rady Adwokackiej
Rafał Dębowski, adwokat, członek naczelnej rady AdwokackiejMedia
19 października 2015

Nie widać specjalnego zainteresowania profesjonalnych pełnomocników udzielaniem od 1 stycznia 2016 roku bezpłatnych porad prawnych. Powód? Pieniądze.

W zeszłym tygodniu w większości okręgowych rad adwokackich zakończyło się zbieranie deklaracji chęci udzielania porad prawnych w punktach nieodpłatnego poradnictwa. Mimo że zainteresowanie nie jest duże, nie powinno być problemu z obsadzeniem stanowisk w ponad 1500 punktach w kraju.

Niewygórowana stawka

Zgodnie z ustawą o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji prawnej (Dz.U. z 2015 r. poz. 1255 – przez adwokatów nazywana „pakamerową”) pomoc prawna świadczona powinna być przez 5 dni w tygodniu i co najmniej 4 godziny dziennie. Przy tym prowadzenie połowy punktów powierzone na być organizacjom pozarządowym. Na każdy punkt przydzielana będzie miesięczna dotacja w wysokości 5150 zł, z czego na wynagrodzenie adwokata lub radcy prawnego przypadać będzie 4995,50 zł. Pozostałe 3 proc. dotacji pozostanie w gestii powiatu na pokrycie kosztów obsługi organizacyjno-technicznej poradnictwa.

– wylicza adwokat Roman Kusz, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Katowicach.

To właśnie wysokość wynagrodzeń – w jego ocenie – skutecznie odstrasza adwokatów przed udziałem w systemie przedsądowego poradnictwa.

– mówi prof. Maciej Gutowski, dziekan poznańskiej izby adwokackiej.

A jak jest gdzie indziej? W okręgowej radzie adwokackiej:

● w Warszawie na 3718 adwokatów wykonujących zawód zgłosiło się 271 osób,

● w Katowicach na 1182 adwokatów chętnych jest 111 prawników,

● w Łodzi na 950 adwokatów deklarację uczestnictwa w systemie żłożyło 144,

● w Krakowie na 1300 adwokatów zgłosiło się około 200 osób,

● w Gdańsku chętnych jest 51 prawników na 786 uprawnionych (według stanu na 14 października).

komentuje profesor.

W jego ocenie za niezbyt trafiony uznać należy również pomysł, by poradnictwo było świadczone jedynie w punktach zorganizowanych przez powiat, a nie w kancelariach prawniczych, które są już dostosowane do takiej działalności.

Ale nie wszędzie jest taka sama sytuacja. W przypadku Krakowa zauważalna jest ciekawa tendencja.

– mówi adwokat Paweł Gieras, dziekan krakowskiej ORA.

Dla radców ważne miejsce

Wciąż nie ma tak dokładnych danych dla okręgowych izb radców prawny. Jak wskazał radca prawnych Stefan Mucha, rzecznik prasowy Krajowej Izby Radców Prawnych oraz dziekan Okręgowej Izy Radców Prawnych w Toruniu, w jego izbie odbył się na razie pilotaż. Wyniki są jednak satysfakcjonujące: na 766 wykonujących zawód radców prawnych chęć udzielania porad zadeklarowało bowiem 111 osób.

Z rozmów z Włodzimierzem Chróścikiem, dziekanem największej – warszawskiej – izby radcowskiej w Polsce, wynika, że przed zebraniem deklaracji należało najpierw uzyskać informacje od powiatów o szczegółowych lokalizacjach punktów. Te wpłynęły dopiero pod koniec zeszłego tygodnia.

– wskazuje dziekan Chróścik.

Okręgowa Izba Radców Prawnych w Warszawie jak i stołeczna Okręgowa Rada Adwokacka są już po pierwszych rozmowach ze starostami.

– wskazuje dziekan Chróścik.

Jak jednak podkreśla, rozmowy są obiecujące.

– zaznacza.

Dowód ogromnego nasycenia rynku

Wdrażanie w życie ustawy obarczone jest ogromną ilością niewiadomych. Bo choć zbliża się termin zawierania porozumień pomiędzy powiatami a radami adwokackimi i radcowskimi, to nie ma jeszcze wydanych przepisów wykonawczych. Nie wiemy więc nawet, jaki powinien być standard i wyposażenie lokali, w których mielibyśmy świadczyć pomoc prawną. Mimo tego statystyki pokazują, że są adwokaci, którzy deklarują gotowość podjęcia się pomocy prawnej w tych niedookreślonych warunkach. To dowód ogromnego nasycenia rynku prawniczego, bo warunki finansowe świadczenia nieodpłatnej pomocy prawnej, po odliczeniu obciążeń publicznoprawnych, nie są szczególnie atrakcyjne. Jest nas coraz więcej, a pracy w odpowiednim stopniu nie przybywa. Adwokaci poszukują więc nowych źródeł zarobkowania i godzą się również na takie nieszczególnie atrakcyjne finansowo propozycje, bowiem każda udzielana porada prawna to możliwość zaistnienia na rynku i wypracowania sobie pozycji zawodowej. Dane te pokazują również to, że – mimo braku wysypu chętnych – nie powinno być problemu z obsadzeniem punktów bezpłatnego poradnictwa.

Wielce prawdopodobne jest jednak to, że w miejscowościach, w których nie działają obecnie organizacje pozarządowe, nie uda się obsadzić wszystkich punktów im dedykowanym do prowadzenia. Pod koniec roku może się więc okazać, że jest dodatkowe zapotrzebowanie na profesjonalnych pełnomocników.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.