Autopromocja

Punktualność cnotą prawników

30 marca 2015

Spóźnić się na rozprawę zdarza się każdemu pełnomocnikowi czy obrońcy. Chodzi jednak o to, by nie stało się to regułą. Można bowiem stworzyć niekorzystną sytuację dla siebie i klienta, a w skrajnych przypadkach zainteresować rzecznika dyscyplinarnego.

Spóźnia się czasem każdy. Justin Bieber spóźnił się dwie godziny na swój koncert w Londynie, Radosław Sikorski - na początku swojego urzędowania jako marszałek Sejmu - spóźnił się na obrady 20 min, Barack Obama spóźnił się 25 min podczas swojej polskiej wizyty na uroczystą kolację do Pałacu Prezydenckiego. I spóźniają się też prawnicy na rozprawy.

Logistyka rozpaczy

- - przyznaje radca prawny Michał Paprocki z Kancelarii Radcowskiej Chmaj i Wspólnicy. I tłumaczy czemu: -

Dr Tomasz Niedziński, radca prawny, rzecznik dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie też przyznaje, że zdarzają się pełnomocnikom spóźnienia na rozprawy. Dodaje, że nie jest to powszechne zjawisko. Jest to spowodowane najczęściej tym, że pełnomocnicy mają kilka rozpraw wyznaczonych w ciągu dnia w sądach położnych w różnych lokalizacjach i logistycznie nie zawsze się udaje dotrzeć na czas. - - mówi adwokat Radosław Baszuk, wiceprezes Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Adwokatury. I dodaje: -. Zaznacza, że problem powstaje wtedy, gdy spóźnianie się jest regułą, a punktualność wyjątkiem.

Telefon ratunkowy

I tak w sytuacji, gdy prawnikowi nie uda się dotrzeć na czas do sądu, powinien poinformować o tym sąd za pośrednictwem sekretariatu danego wydziału.  - - wskazuje mec. Paprocki. I tłumaczy dalej, że to ważne co najmniej z dwóch powodówPo pierwsze, kultura osobista oraz szacunek do sądu oraz stron postępowania i kultura współpracy, wymaga bezzwłocznego poinformowania o spóźnieniu oraz prawdopodobnej porze przybycia. Po drugie, to ważne, aby taka informacja formalnie dotarła do sędziego. Taka informacja zostanie najczęściej odnotowana w formie notatki służbowej. Sędzia, poinformowany o tym, będzie mógł dokonać zmian w kolejności rozpoznawanych spraw, poczekać i wezwać strony później, będzie mógł podjąć decyzje dotyczące prowadzenia rozprawy lub jej odroczenia.wyjaśnia mec. Paprocki. 

Podobnie postępuje mec. Niedziński. - - dodaje.

- - proponuje mec. Baszuk.

Sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia mówi, że w takiej sytuacji prawnik przede wszystkim powinien usprawiedliwić, chociaż telefonicznie- spóźnienie, w przeciwnym razie ryzykuje, że posiedzenie się odbędzie bez jego udziału. - - przestrzega.

Reakcja sądu

Kto późno przychodzi, sam sobie szkodzi? - - zaznacza mec. Paprocki.

Mec. Baszuk zwraca uwagę, że wszystko zależy od postawy adwokata i umiejętności wybrnięcia z niekorzystnej sytuacji. - - tłumaczy. I dodaje, że chciałby aby sędziowie podchodzili do przypadkowych, incydentalnych spóźnień ze zrozumieniem realiów pracy adwokatów. Zwłaszcza ci, którzy sami w tej kwestii nie są bezgrzeszni, a przecież są i tacy.

- - mówi mec. Baszuk.

I przyznaje, że zna sędziów cechujących się bezwzględną punktualnością, którzy potrafią przekazać adwokatowi swoje niezadowolenie z faktu spóźnienia w sposób naprawdę zapadający głęboko w pamięć.

Ale sędzia Przymusiński do takich nie należy i podchodzi do problemu ze zrozumieniem. - - mówi sędzia Przymusiński.

I dodaje, że nigdy nie miał takiej sytuacji, aby zawiadomić o przypadku spóźnionego prawnika jego samorząd zawodowy. Rzadko też za to zdarzają się postępowania dyscyplinarne.

- - tłumaczy mec. Niedziński.

- - pointuje mec. Baszuk.

Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png