statystyki

Skazani na karę śmierci płacą za błędy swoich prawników

17.11.2014, 11:49; Aktualizacja: 17.11.2014, 13:03

Od kiedy prezydent Bill Clinton podpisał w 1996 r. ustawę skracającą czas na wniesienie apelacji od wyroku skazującego na karę śmierci do jednego roku, w Stanach Zjednoczonych zanotowano co najmniej 80 spraw, w których prawnicy nie dotrzymali tego terminu. 16 więźniów zostało straconych i tylko jednego adwokata ukarano dyscyplinarnie - wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez amerykańską organizację pozarządową The Marshall Project.

Prawnik otrzymał zresztą jedną z najłagodniejszych kar, jakie przewidują kodeks zasad wykonywania zawodu, a mianowicie naganę. Mimo że sędziowie regularnie udzielają reprymendy adwokatom za lekceważenie swoich obowiązków, określając takie zachowanie jako "rażąco nieprofesjonalne" i "niewybaczalne", to nie są one w żadnej sposób piętnowane przez samorządy ani agencje rządowe. Tylko w ok. jednej trzeciej spośród 80 spraw, sędziowie federalni ostatecznie wyrazili zgodę na wniesienie odwołania od kary śmierci, często dlatego, że nieprawidłowości, których dopuścili się pełnomocnicy skazanych były dużo poważniejsze niż zwykłe zaniedbanie. W niektórych sprawach opóźnienia we wniesieniu odwołania sięgały 200-300 dni.


Pozostało 33% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane