Tommy, 26-latek z Gloversville w stanie Nowy Jork ma cechy typowego singla-rentiera: mieszka sam, spędza całe dni na oglądaniu seriali i kreskówek, przepada za słuchaniem muzyki. W przeszłości pracował w przemyśle rozrywkowym (jako artysta cyrkowy), ale od 10 lat przebywa już na emeryturze. O jego interesy dba team wysokiej klasy prawników. I od kilku miesięcy toczą oni najpoważniejszą batalię prawną w sprawie Tommy’ego. Walczą o to, by szympans został pierwszym na świecie zwierzęciem formalnie uznanym za osobę.

Stephen Wise, adwokat i szef stowarzyszenia prawniczego Projekt Praw Zwierząt (Nonhuman Rights Project), 8 października przekonywał sędziów wydziału apelacyjnego Sądu Najwyższego stanu Nowy Jork, że szympansa Tommy’ego trzeba potraktować jako osobę bezprawnie zatrzymaną i zmuszoną do przebywania w nieludzkich wręcz warunkach. Adwokat opisał zakwaterowanie zwierzęcia jako "przesiąkniętą wilgocią, ciemną klatkę z cementu”. We wniosku o stwierdzenie legalności aresztowania (czyli tzw. nakaz habeas corpus) dowodzi, że sąd powinien przyznać Tommy'emu – jako istocie posiadającej ograniczoną osobowość prawną - prawo do nietykalności cielesnej. Pozwoliłoby to na odebranie go właścicielom i przetransportowanie do rezerwatu na Florydzie, gdzie mógłby żyć na wolności wśród innych szympansów.

Na poparcie swoich argumentów adwokaci Tommy’ego przedstawili sądowi szereg opinii biologów, psychologów i kognitywistów (m.in. Jane Goodall, światowej sławy badaczki w dziedzinie prymatologii), których zdaniem współczesna nauka nie pozostawia wątpliwości, że szympansy posiadają samowiedzę, są zdolne do empatii, rozumieją śmierć, mają złożoną pamięć, potrafią tworzyć elementy kultury i są bardzo inteligentne. Ponad 90 proc. ich kodu genetycznego jest identyczna jak u ludzi.

Trzy sądy pierwszej instancji w grudniu ubiegłego roku odrzuciły pozwy przeciwko właścicielowi Tommy’emu, argumentując, że habeus corpus nie ma zastosowania w przypadku zwierząt, gdyż nie są osobami w rozumieniu prawa. Adwokaci z Projektu Praw Zwierząt postanowili więc opracować nową strategię, aby przekonać sędziów, że szympansy tak nieznacznie różnią się pod względem genetycznym i kognitywnym od ludzi, że zasługują na ochronę nietykalności cielesnej.
Gdyby sąd apelacyjny tym razem przyznał rację rzecznikom praw zwierząt, sprawa Tommy’ego mogłaby stać się precedensem, który utorowałby drogę do uznania ograniczonej osobowości prawnej także innych inteligentnych zwierząt, takich jak słonie, delfiny i orki.