Pracownicy sądów i prokuratur protestują przed Ministerstwem Sprawiedliwości. Chcą podwyżek

06.09.2013, 15:11; Aktualizacja: 06.09.2013, 15:46

Około 700 pracowników prokuratur i sądów z całej Polski przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości protestuje przeciwko rażącym dysproporcjom w wynagrodzeniach. Ich zdaniem znaczna część szeregowych pracowników sądów i prokuratur zarabia w granicach 1200-1300 złotych. Pikietujący skarżą się też na przeciążenie pracą, a także brak sprawiedliwego wartościowania stanowisk. Grożą, że jeśli dziś nikt do nich nie wyjdzie protest za kilkanaście dni zaostrzą.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:IAR
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • Witalis(2013-09-08 13:09) Zgłoś naruszenie 00

    Nie czytałem całości, oparłem się o wstęp. Ale co do sędziów zarzuty podtrzymuję - zresztą oni też są niezadowoleni z pensji. Natomiast odpowiednie różnicowanie pensji między sędziami, prokuratorami vs. innymi pracownikami wymiaru sprawiedliwości (choć w obliczu brukowych standardów ta nazwa jest zbyt nobilitująca) powinno istnieć.

    Odpowiedz
  • Anna / 5 / ma rację.(2013-09-08 09:15) Zgłoś naruszenie 00

    Zbyt wiele wyroków jest z "sufitu", bez przywiązania do polskich realiów.
    Co prawda o pracownikach mowa, ale przy okazji należałoby wrzucić kamyk do tego bałaganu zwanego "sprawiedliwością" i wspomnieć o NIEUKACH PROKURATORACH - czy szefuńcio Seremet coś z tym zamierza zrobić???

    Odpowiedz
  • Ledder(2013-09-08 08:32) Zgłoś naruszenie 00

    Droga Anno.

    najbliższy kraj, w którym pozycja ustrojowa sędziów odpowiada twoim oczekiwaniom to Białoruś. Masz pełne prawo sie tam przeprowadzić.

    Odpowiedz
  • anna(2013-09-07 17:08) Zgłoś naruszenie 00

    Protest pracowników jeżeli tak mało zarabiają jak podają jest słuszny. Rzecznik MS informuje, że w resorcie już pracują nad zmianą wynagradzania, więc nic nie stoi na przeszkodzie aby te dochody pracowników skorelować z niebotycznymi uposażeniami sędziów. Jeżeli sędziowie otrzymują wynagrodzenie około 10 tysięcy co miesiąc, to czas najwyższy te dysproporcje zmniejszyć, obniżyć sędziom podwyższyć pracownikom i problem można rozwiązać w ramach tej samej puli z budżetu państwa. Wynagrodzenie bowiem otrzymywane przez sędziów jest rażąco zawyżone w stosunku do jakości ich pracy, w stosunku do wydawanych wyroków wbrew prawu ustanowionemu, w stosunku do średniej krajowej, w stosunku do uposażeń innych urzędników których wynagrodzenie jest finansowane z budżetu państwa. Sędziowie powinni otrzymywać wynagrodzenie tak jak urzędnicy i być traktowani tak jak urzędnicy, gdyż obecnie to nad ich poczynaniami nikt nie panuje i istnieje samowolka na zasadzie "wolność Tomku w swoim domku". Po prostu orzekają po uważaniu i przy okazji psują opinię tym nielicznym sędziom którzy akurat chcą i stosują prawo ustanowione.

    Odpowiedz
  • anonim(2013-09-06 20:24) Zgłoś naruszenie 00

    Premie okolicznościowe to chyba tylko praownicy SO dostają, bo rejon to mają całkowicie w dupie.

    Odpowiedz
  • Ledder(2013-09-06 20:14) Zgłoś naruszenie 00

    Witalisku... jakbyś przeczytał artykuł, to byś wiedział, że to nie sędziowie dzisiaj protestowali...

    Odpowiedz
  • Fan prawa(2013-09-06 19:13) Zgłoś naruszenie 00

    Witalis się nie odezwał?
    Nie zarabia za mało?
    Oj to dobrze.

    Odpowiedz
  • Witalis(2013-09-06 19:13) Zgłoś naruszenie 00

    Nie dziwię się frustracji sędziów, bo przecież zawsze stali na straży oczekiwań politycznych, jak np. gdy w kilkudziesięciu przypadkach wydali postanowienia o ekstradycji (pardon: "przekazaniu") obywateli polskich pod obcą jurysdykcję łamiąc Konstytucję (przed nowelizacją art. 55). Taka była potrzeba polityczna. Była też potrzeba polityczna, żeby s. B.Piwnik "awansowała" na ministra, co dało sznsę na przedawnienie w procesie osób z FOZZ. Jak to teraz sędziowie mają być pominięci w podwyżkach, gdy tak się wykazują poprawnością i gotowością polityczną!?
    Wasz sędziowsko-prokuratorski protest byłby jak najbardziej słuszny, gdybyście zechcieli eliminować ze swego środowiska sędziów, którzy decydują się na olewanie podsądnych, pomijając lub przekręcając fakty i przepisy, prowadząc tym samym do krzywd jednych z korzyścią innych, Lepszych, zwykle bogatszych, często dlatego, że reprezentowanych przez wpływowych adwokatów, albo może adwokatów-kolegów, jeśli nie za jakieś korzyści typu "ja tobie, ty jemu, a on mi". Jeśli nie mam dowodów korupcji, a mam jednoznacznie widoczne łamanie prawa, to czym to wyjaśnić, jeśli nie samoobsługą środowiskową? W imię czego tolerujecie takich sędziów w swoim środowisku i nie dopuszczacie do postępowań dyscyplinarnych za takie postawy Waszych nieuczciwych kolegów?
    Tak jak jednoczy Was protest w sprawie za niskich wynagrodzeń, tak też jednoczy Was fatalnie pojmowany solidaryzm zawodowy przy wszelkiich próbach wyciągania odpowiedzialności.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane