Rozmawiamy z LECHEM GARDOCKIM, pierwszym prezesem Sądu Najwyższego - Stanowczo za dużo jest dziś spraw dyscyplinarnych przeciwko sędziom. Za dużo jest też przypadków,gdy koledzy traktują te sprawy zbyt wyrozumiale.
• Co zadecydowało o tym, że z trybuny sejmowej zaapelował pan do posłów, aby nie uchwalali ustawy o ustroju sądów powszechnych, przekonując, iż jest ona sprzeczna z konstytucją?
- Może to zabrzmi patetycznie, ale chodziło o zagrożenie konstytucyjnej zasady trójpodziału władz i pozycji trzeciej władzy. Chodziło o zachowanie właściwej pozycji sądownictwa. Znacząca rola sądownictwa, funkcjonującego bez nacisków z zewnątrz, leży w interesie obywateli. Sądy to władza, która pełni rolę arbitra w sporach prawnych, a prawie każdy wcześniej czy później w taki spór się wdaje. Niebezpieczeństwa dla władzy sądowniczej płyną z trzech stron - ze strony mediów - zwłaszcza tabloidów, które szczują przeciw sędziom, ze strony polityków i ze strony samych sędziów. Politycy przerzucają niezadowolenie społeczne na sędziów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.