Wyrok akceptujący odsprzedaż programów ściągniętych z sieci wywołał dyskusję, czy tak samo legalny byłby handel na rynku wtórnym plikami z muzyką, filmami czy książkami.
Chodzi o przełomowe orzeczenie, w którym Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przesądził, że osoba, która kupiła w internecie program komputerowy (a mówiąc precyzyjniej – licencję na jego używanie), ma prawo do dalszej odsprzedaży. Dotychczas panował pogląd, że dotyczy to wyłącznie egzemplarzy, a za takie uznawano tylko pliki sprzedawane na nośnikach fizycznych (np. płytach CD czy DVD).
Wyrok pociąga za sobą olbrzymie konsekwencje nie tylko dla branży informatycznej. Program komputerowy to przecież utwór taki jak książka, muzyka czy film.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.