Ekspresowo wprowadzana specustawa miała zagwarantować podwykonawcom przy budowie autostrad wypłatę należnych im pieniędzy. Ale wychodzi, że zamiast specustawy mamy superklapę – taka pomoc zostanie uznana przez Brukselę za niedozwoloną.
Znów ktoś nie pomyślał, tworząc na polityczne zamówienie prawniczego bubla. A może wiedział, co robi, chcąc tylko na czas trwania Euro zatkać, mówiąc kolokwialnie, buzię przedsiębiorcom i uniknąć skandalu. A potem? Potem się coś wymyśli.
Jedyna sensowna rzecz, jaką należałoby zrobić, to zmienić polskie prawo przetargowe. I wprowadzić wymóg, aby generalny wykonawca był zobowiązany sam wykonać przynajmniej 50 proc. inwestycji. Tak to działa np. przy budowach finansowanych przez Europejski Bank Inwestycyjny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.