To już nie wolta jednego ekstrawaganckiego samorządowca, który postanowił wypowiedzieć wojnę rządowi. To narastający bunt ludzi widzących, że system rządzenia w Polsce przestaje działać. Kolejni prezydenci i burmistrzowie odmawiają wykonywania zadań, które powinien finansować budżet centralny, a tego nie robi wcale lub przekazuje za mało środków.
Polityka nakładania na samorządy nowych obowiązków bez zapewnienia zaplecza finansowego prędzej czy później musiała spowodować paraliż. W rzeczywistości oznacza przekazywanie w dół niezdolności do rozwiązywania problemów. Mechanizm jest prosty: jeśli rząd nie potrafi rozwiązać problemu, przekazuje go samorządom. Potem już tylko wymaga, bo raczej nie płaci.
Tak jest z kolejami. Samorządy wojewódzkie zostały zaangażowane w przewozy regionalne, choć nie dostały na to środków. Skutkiem był wrześniowy paraliż.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.