Trwa konflikt o projekt nowych wzorów oświadczeń majątkowych. Rząd po miesięcznej zwłoce chce je przyjąć w przyspieszonym trybie, czym zaskoczył samorządy. Mają czas na zgłaszanie uwag do kontrowersyjnych rozporządzeń tylko do czwartku. – Nie zdążymy – irytują się.
Nowe wzory oświadczeń majątkowych, których wprowadzenie forsuje rząd, od początku budzą sprzeciw samorządowców. Największe kontrowersje wywołuje wymóg wykazania zarobków własnych i małżonka, długów i wierzytelności oraz wyliczenia wszystkich nieruchomości i dóbr ruchomych o wartości przekraczającej 10 tys. zł. Zdaniem samorządowców te wymogi określone w rządowych rozporządzeniach przekraczają to, czego wymaga ustawa. – W niej mowa jest o stanie majątkowym, a rząd chce jeszcze pokazać, w jaki sposób ktoś to nabył – tłumaczy Grzegorz Kubalski ze Związku Powiatów Polskich.
Samorządowcy mówią, że rząd niemiło ich zaskoczył także sposobem forsowania własnych pomysłów. Na sierpniowym posiedzeniu komisji samorządowej naciskał, aby pakiet trzech rozporządzeń w tej sprawie rozpatrzyć w trybie przyspieszonym. Ale sprawa ucichła, a projekty – zamiast bezzwłocznie trafić do samorządów – przeleżały na półkach rządowej kancelarii.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.