Aplikant, który obraził sąd, domagał się uniewinnienia w kasacji

autor: Katarzyna Żaczkiewicz15.03.2011, 03:00; Aktualizacja: 15.03.2011, 21:02

O rozstrzyganiu niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego decydujące są wątpliwości sądu, a nie strony procesowej.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (27)

  • zdziwiony(2011-03-23 08:44) Zgłoś naruszenie 20

    haha tylko ten aplikant stwierdził prawdę, a tu sędzia się obraził, etyka zawodowa sędziego nie obowiązuje?? a sądy mogą w nieskończoność przesuwać terminy rozpraw, ten wyrok jest śmieszny bo zamiast się zająć właściwą sprawą w której aplikant dzwonił to pani sekretarka pokazała jaka jest ważna. A sędzia, hym Pan i władca, bo nikt nie może się wypowiedzieć ani skomentować jego pracy, marazm.
    A jeżeli nawet aplikant skomentował przesunięcie terminu, to miał do tego prawo, nie jesteśmy maszynkami i bez mózgowymi ludźmi, a pani sekretarka powinna być odporna na stres i przyjąć to ze stoickim spokojem a nie pokazywać kto jest ważny a kto mniej,
    może nie powinna tam pracować jeżeli nie potrafi takiej sprawy rozwiązać i nie narażać niepotrzebne straty państwa,

    Odpowiedz
  • przeSĄDny(2011-03-15 10:06) Zgłoś naruszenie 10

    Zapewne facet po prostu powiedział prawdę i to w łagodny sposób, więc jaka tu obraza? A pracownica sekretariatu, niczym przykładna pracownica administracji za komuny, mimo że nie było innych świadków tej rozmowy, niezwłocznie sporządziła "notatkę" (przecież to jej służbowy obowiązek!), po czym szybciutko potruchtała do sędziego donieść, że ktoś się ważył panią sędzię zlekceważyć, mówiąc "dziwne rzeczy wyprawia" (oj, ale boli). Doprawdy komedia i zajmowanie sądu nieważnymi sprawami...

    Odpowiedz
  • olka(2011-03-15 09:25) Zgłoś naruszenie 10

    Sędziowie robią nagminnie dziwne rzeczy włącznie z upodlaniem strony, ale im " świętym krowom" nie można nawet słusznych zarzutów postawić.

    Odpowiedz
  • sfs(2011-03-15 10:11) Zgłoś naruszenie 10

    Do strasburga... już były w PL takie sprawy dotyczące sądow lekarskich - i polska przegrała.

    Odpowiedz
  • usmecenas(2011-03-15 08:58) Zgłoś naruszenie 10

    pracownica administracyjna jest wazniejsza od adwokata.
    Sprzatczka wazniejsza od dyrektora.
    Panstwo stojace na glowie.
    Przerost administracji.
    Zwykly czlowiek nie ma zadnych praw w Polsce.

    Odpowiedz
  • polak(2011-03-15 09:39) Zgłoś naruszenie 10

    ten przykład tylko pokazuje totalne zepsucie sądownictwa w kraju.
    Aplikant nikogo nie obraził, stwierdził jedynie fakt (który wiele osób zresztą potwierdza).
    Zachowanie i postępowanie sądu w tej sprawie uważam za skandaliczne.
    Jeśli komuś w tej sytuacji należy się kara to wyłącznie sędziemu.

    Odpowiedz
  • aniołek(2011-03-17 11:10) Zgłoś naruszenie 10

    Ja na sali sądowej usłyszałam, że " pozwany jako pracodawca ma prawo, powódka jako pracownik nie ma żadnych praw"..., do dnia dzisiejszego sędzia za te słowa nie poniósł żadnych konsekwencji dyscyplinarnych, mimo iż wyrokiem obraził prawo, ale walcze... mam coraz mniej siły więc jak zaczne strajk głodowy przed Belwederem to może to wreszcie pomorze...co mam do stracenia już chyba nic...

    Odpowiedz
  • brrrr(2011-04-08 14:30) Zgłoś naruszenie 10

    Władzuchna...same święte krowy

    Odpowiedz
  • Wnikliwy obserwator SR w Piasecznie(2014-11-04 22:48) Zgłoś naruszenie 00

    Po latach efekt jest taki, że sędzia w SR w Piasecznie nadal "różne dziwne rzeczy wyprawia na rozprawach" a jej protokolantka nadal skrzętnie donosi, jeśli ktoś miał jakieś wątpliwości przez telefon. I tak tępią ludzi.

    Odpowiedz
  • qwe(2011-03-16 15:04) Zgłoś naruszenie 00

    walka klasowa się zaostrza

    Odpowiedz
  • columbo(2019-07-20 14:22) Zgłoś naruszenie 00

    "Brak nagrania wypowiedzi świadka nie świadczy, że obraźliwe słowa nie padły." - sąd ma udowodnić, że padły, a nie opierac się tylko na tym, że jest taka możliwość.

    Odpowiedz
  • juliusz kalodont(2011-03-17 17:42) Zgłoś naruszenie 01

    Bardzo dobrze. Cwaniaczek nauczy sie szacunku dla Sądu. Najpewniej to aplikant z naboru 2009. Ja wam opowiem cos zabawniejszego. Na rozprawie Sędzia poprosil o okazanie legitymacji aplikanta. Aplikant pokazal a potem powiedzial: Teraz poproszę pana sędziego o legitymacje bo rowniez nie mam pewnosci ze pan jest sędzią... oczywiscie rowniez skonczylo sie dyscyplinarką. To jaki poziom prezentują niektórzy "aplikanci" to żenada. Po napisaniu testu skladajacego sie z 150 pytan i pol roku "aplikacji" chcą dyskutowac z sędziami i prokuratorami. Kiedys to bylo nie do pomyslenia.

    Odpowiedz
  • 123(2011-03-17 22:46) Zgłoś naruszenie 00

    do mądrali - juliusza
    nie bądź taki do przodu i nie obrażaj wszystkich aplikantów z roku 2009. To, że test był łatwiejszy od roku poprzedniego nie oznacza, że wszyscy aplikacji to debile (sorry). Trochę szacunku dla wszystkich i sędziów, i sekretarzy - nie sekretarek, i pełnomocników stron, i aplikantów. Gdzie tu etyka i kultura osobista? Wstyd

    Odpowiedz
  • z buta go(2011-03-16 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    trafił swój na swego

    Odpowiedz
  • aplikant(2011-03-19 13:32) Zgłoś naruszenie 00

    aplikant oczywiscie powinien wstrzymac sie z tym komentarzem
    ale z drugiej strony sedziowie czasami tak mieszają z błotem strony, zwłaszcza te bez pełnomocników ze to sie w pale nie miesci

    Odpowiedz
  • jorli(2011-03-15 22:10) Zgłoś naruszenie 00

    do od 1 do 14: jasno widać, że nie macie pojęcia o tym co jest w ymartykue powyżej napisane. Otóż chodziło o to, że sąd przełożył publikację (ogłoszenie) wyrku. I sąd miał do tego prawo. Można przełożyć ogłoszenie wroku w ramach terminu jaki daje dana procedura. Jeśli np. w post. karnym można odroczyć publikację wyroku na czas do 7 dni, a sędzia na ostatie rozpawe odroczył np. na 2 dni, a następnie stwierdził, że potrzebuje jeszcze trochę zasu do namysłu to mógł to zrobić. Byleby nie przekorczył tych 7 dni, o których mówi k.p.k. I właśnie o takim przesunięciu terminu ogłoszenia wyroku mowa w artykule. a aplikant nie dość, że bezczelny to jeszcze niedouczony. Co z niego będzie za mecenas, jak już jest taki butny i do tego nie mając racji poucza sąd co i jak ma robić.

    Odpowiedz
  • kuklux(2011-03-15 19:38) Zgłoś naruszenie 00

    a gadają że na aplikacji niczego się nie można nauczyć a tu proszę jak szybko gościa życia nauczyli.

    Odpowiedz
  • abrakadabra(2011-03-19 09:04) Zgłoś naruszenie 00

    nie wiemy jak było. ..
    Może, ta "sekretarka" wcześniej była "dziewczyna" aplikanta tylko później została sekretarką ;)
    Jedno jest pewne praca sekretarki to powołanie ;)

    Każda szkoła czy rocznik jest dobry, trzeba tylko zrozumieć, że pojecie prawa i sprawiedliwości…) występuję przede wszystkim jako nazwa ugrupowania politycznego ;)

    Odpowiedz
  • Bobi(2011-03-15 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    ja uwazam ze wy tu celowo obrażacie sedziów bo jestescie anonimowi...tak samo wielu ludzi obraża sędziów czy to na sali rozpraw czy to w pismach wiedząc ze sżdzia nie bedzie sie nimi procesowac bo wtedy nie miałby czasu na prace tylko włoczyłby sie z pieniaczami po sądach

    Odpowiedz
  • :)(2011-03-15 13:00) Zgłoś naruszenie 00

    Nie obraził "sądu", tylko wypowiedział się krytycznie co do pracy konkretnego sędziego, i nie na rozprawie, tylko poza nią. Ergo: art. 80 w ogóle nie znajdował zastosowania.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane