PIOTR KRUSZYŃSKI - Kara, jaką ewentualnie poniesie Dubieniecki za swoje zachowanie, zostanie orzeczona przez niezawisły sąd dyscyplinarny samorządu adwokackiego. Ma on w świetle przepisów prawa taką samą pozycję jak sąd powszechny.
Panie profesorze, czy prowadzenie przez Marcina Dubienieckiego spółki z osobą skazaną za wyłudzenie może być podstawą do pociągnięcia go do odpowiedzialności dyscyplinarnej przez samorząd adwokacki?
W sprawie Marcina Dubienieckiego mamy ewidentnie do czynienia z naruszeniem zasad etyki adwokackiej. W regulacjach kodeksu etyki jest bowiem bardzo wyraźnie zawarty zakaz uzależniania się finansowo od swojego klienta. Podejmowanie zaś przez adwokata działań polegających na wspólnym prowadzeniu spółki z osobą, której dotychczas udzielał pomocy prawnej, poprzez jej rejestrację pod swoim nazwiskiem, musi się wiązać z naruszeniem takiego zakazu. Przede wszystkim więc te działania są sprzeczne z zasadami etyki adwokackiej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.