Osobom, które startują w wyborach samorządowych, nie grożą żadne konsekwencje prawne za zatajenie informacji o tym, że w przeszłości były karane, np. za jazdę po pijanemu.
Prokurator nie może ścigać kandydatów, którzy podają fałszywe dane o niekaralności, bo w oświadczeniach przez nich podpisywanych brakuje odpowiedniego zapisu. W dodatku, jeśli zostaną wybrani, stracą mandat, tylko jeśli ktoś doniesie na nich do Państwowej Komisji Wyborczej.
W oświadczeniach, które muszą wypełniać kandydaci na prezydentów, wójtów czy radnych, nie znalazła się informacja o tym, że za podawanie nieprawdziwych danych grozi odpowiedzialność karna. Ta luka powoduje, że osoby startujące w wyborach samorządowych mogą zatajać to, że były prawomocnie skazane za przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.