Autopromocja

Jankowski: Reformowanie przez likwidację

Andrzej Jankowski
Andrzej JankowskiDGP
1 lipca 2010

Ministerstwo Sprawiedliwości tak przejęło się kondycją wymiaru sprawiedliwości, że postanowiło zaaplikować sądom kurację wstrząsową. Pierwszy wstrząs – likwidację sądów grodzkich – mają już za sobą. Teraz Temidę czeka odwrót od sądów gospodarczych i sądów rodzinnych.

Używam celowo słowa „odwrót”, gdyż urzędnicy z resortu sprawiedliwości oburzają się na hasło „likwidacja”. Jest faktem, że atmosfera niepewności i zniecierpliwienia zadomowiła się na dobre w sądach gospodarczych i rodzinnych. Niepokój ten jest na tyle ugruntowany, że nie zniwelują go gładkie słowa ministra sprawiedliwości, który powtarza, że nie ma mowy o likwidacji. Jednak niedawno w Zakopanem na zjeździe sędziów sądów rodzinnych jego uczestnicy zaprotestowali przeciw pomysłowi włączenia spraw rodzinnych do wydziałów cywilnych. Resortowa propozycja oznacza w praktyce likwidację sądownictwa rodzinnego – nazywają rzeczy po imieniu sędziowie.

Efekty uboczne

Sędziowie sądów gospodarczych nie są może tak dobrze zorganizowani jak ich koledzy z wydziałów rodzinnych, ale w ich obronie odezwali się sami przedsiębiorcy i samorządy gospodarcze. Tak w jednym, jak i drugim przypadku problem jest ten sam – chodzi o to, by nie wylewać dziecka razem z kąpielą, by nie zaprzepaścić dorobku tych sądów. Nie jest on może imponujący. Rozstrzyganie sporów gospodarczych, podobnie zresztą jak i rodzinnych, pozostawia wiele do życzenia.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png