Za postępowanie sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub za uchybienie godności zawodu adwokaci są sądzeni przez swoich kolegów z okręgowej izby adwokackiej.

– Widzimy zdecydowane niedostatki takiego rozwiązania w naszym sądownictwie dyscyplinarnym. Chcemy doprowadzić do takich zmian w prawie, żeby było ono wolne od subiektywizmu – mówi Monika Strus-Wołos, członek Naczelnej Rady Adwokackiej, przewodnicząca Komisji Programowej Zjazdu Adwokatury.

Na sobotnim Nadzwyczajnym Zjeździe Adwokatury podjęto uchwałę, postulującą oddzielenie terytorialnego zakresu działania sądów dyscyplinarnych od zakresu terytorialnego izb adwokackich. Ma to wyeliminować sytuacje sądzenia adwokatów przez ich kolegów z tej samej izby.

– Uważamy, że oderwanie struktury sądów dyscyplinarnych od struktury izbowej zapewni obiektywizm orzeczeń – podkreśla Monika Strus-Wołos.

Zwiększyć powinna się także rola dziekana okręgowej rady adwokackiej. Powinien on mieć większe kompetencje w dyscyplinowaniu adwokatów w wypadku przewinień mniejszej wagi. Zmianie ma także ulec właściwość terytorialna rzeczników dyscyplinarnych.