Po marihuanie nawet kilka miesięcy nie można prowadzić samochodu

autor: Arkadiusz Jaraszek28.12.2009, 03:00; Aktualizacja: 01.01.2010, 13:51

Występowanie narkotyków w organizmie kierowcy wykrywalne jest nawet kilka miesięcy po ich zażyciu.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (66)

  • Ello(2009-12-29 11:31) Zgłoś naruszenie 135

    Straszne i chore! Jak mogą karać za to że miesiąc temu się paliło tą marihuanę? A co jeśli to zrobiłem będąc w Czechach, Holandii, Ameryce(legalna medyczna)? Skoro to jest tam legalne (jak widać nie wszędzie politycy to idioci) to jakim prawem mam być za to karany?
    Ogólnie co dużo pisać, chory, zacofany, policyjno-kościelny kraj z którego radze uciekać albo próbować coś zmienić bo tak dłużej się nie da!!!

    Odpowiedz
  • Kierowca(2009-12-30 00:50) Zgłoś naruszenie 61

    Nie jestem prawnikiem, ale czytać umiem (Kodeks karny, art. 1):
    "§ 2. Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma."
    Ciekawe, jaki sąd uznałby, że prowadzenie pojazdu 2 miesiące po zażyciu narkotyku jest społecznie szkodliwe...

    No i jeszcze niepokojąca kwestia biernego palenia: jeżeli na imprezie poczułem zapach marihuany, to na jaki czas mam zakaz prowadzenia samochodu?!

    Odpowiedz
  • M(2010-05-09 16:31) Zgłoś naruszenie 50

    Ślady marihuany we krwi są wykrywalne nawet miesiąc po zażyciu. Jednak, w razie zatrzymania przez policję po okresie np. dwóch tygodni i postawienia zarzutów zażywania marihuany, można udać się np. do studentów medycyny z prośbą o zrobienie analizy krwi. Policja często w takich przypadkach proponuje szybkie podpisanie "zawiasów" (robienie dobrze dla statystyk), co powoduje później problemy np. z zaświadczeniem o niekaralności. Dlatego warto iść po zaświadczenie i być wolnym od zarzutów.
    Swoją drogą prawo dotyczące narkotyków w Polsce jest bardzo śmieszne i zarazem smutne.

    Odpowiedz
  • zaniepokojony obywatel :/(2009-12-28 20:53) Zgłoś naruszenie 51

    no kurrrrrka wodna!
    to co, ktos ma nie jezdzic autem bo lubi sobie wieczorkiem przykurzyc???

    smiech smiech smiech

    panstwo policyyjne!

    Odpowiedz
  • pete(2010-01-06 10:43) Zgłoś naruszenie 40

    prokurator to zawsze najgorszy prawnik w okolicy, co lepiej płatnej roboty nie znalazł. menda i cymbał ;)

    Odpowiedz
  • Sel(2010-01-05 08:09) Zgłoś naruszenie 40

    no, tak to jest u nas w polsce. Mnie się wydaje, że to jest jakaś forma rasizmu, bo palacze mh to na prawde spora mniejszość narodowa, która jest ścigana, łapana, zamykana do więzienia, często bita przez policję o czym można poczytać w sieci i nie tylko. A wystarczyło się urodzić pare set kilometrów dalej i było by się uważanym za pożądnego obywatela. Polska - wolny kraj, jasne. Ja osobiście należę do tej mniejszości narodowej i nie mam pojęcia w czym jestem gorszy od przeciętnego człowieka który raz po raz sięgnię po butelkę? Pracuję do późnej nocy, nie piję w ogóle alkoholu a palę mh przy okazji spotkań ze znajomymi. Co w tym złego? Za co kraj chce mnie zamykać? Czy jestem niezdolny do pracy? watpie - mam rok doświadczenia w zawodzie a zarabiam już więcej niż średnia krajowa zarobków informatyka, więc pytam raz jeszcze: za co chcecie mnie zamknąć?

    Odpowiedz
  • LOS 8067(2009-12-29 18:35) Zgłoś naruszenie 10

    W naszym katolickim kraju wszystko postawione jest na głowie. Władza prokuratora przeraża. Stosowanie art. 220 paragraf 3 Kpk wygląda w ten sposób, że żaden sąd nie zakwestionuje podłego przeszukania jeśli jego efektem będzie odnalezienie choćby fifki trawy. Dziś cały katoland grzmi z oburzenia nad poczynaniem braci pepików, gdzie właśnie przestano karać użytkowników za posiadanie określonej dawki narkotyków. Komentarz dzisiejszej Jedynki radiowej brzmiał złowieszczo - zrobiono to z bezsilności. Czesi nie potrafili zapanować nad zjawiskiem. Puste słowa. Jakby w PL było inaczej. Z tego samego powodu nie kopie się z koniem, nie bije na pięści z kangurem. Owszem, karać wszelkie zachowania potencjalnie niebezpieczne jak jazda samochodem po użyciu ale zgodnie ze sprecyzowanym prawem zgodnie z duchem art. 1 kodeksu karnego. Reszta to zwykła radość użytkowników. Ludzi, którzy mają być może dosyć twórczości ustawodawcy, księdza proboszcza i typowej naszemu narodowi zawiści

    Odpowiedz
  • weed!(2009-12-30 15:39) Zgłoś naruszenie 10

    debile! państwo totalitarne się robi!

    Odpowiedz
  • Włodziu(2009-12-28 20:39) Zgłoś naruszenie 10

    Hehe, to Polska właśnie. Czyli rozumiem że jeżeli zżarłem w młodości LSD, które jest wykrywalne w organizmie do końca życia, to już nigdy nie mógłbym prowadzić samochodu?? Ale bzdura. A ten prokurator to jakaś łajza straszna, przecież kodesk wykoczeń wprost wskazuje, że wykroczeniem jest jazda po użyciu alkoholu lub PODOBNIE DZIAŁAJĄCEGO ŚRODKA, co oznacza również wszelkie substancje odurzające. No ale w Polsce trzeba nabić statystyki prokuratorskie, to od razu: myks, i akt oskarżenia. Co za kraj...w Czechach można posiadać przy sobie 15 g, a w Polsce po 3 miechach od jarania będziesz miał sprawę karną, lol:) A swoją drogą, to być pod wpływem nie oznacza "mieć w oragnizmie". Przecież ratio legis tego przepisu polega na tym, żeby wyeliminować osoby , które mają obniżoną zdolność psychomotoryczną po spożyciu różnych substancji (w tym leków), a nie wierzę że jakikolwiek biegły uzna, iż masz obiżoną zdolność w przypadku kierowania po miesiącu, a nawet tygodniu, szczególnie że na ostrym kacu jechać możesz. Och, co za "piękny" kraj.

    Odpowiedz
  • smooke white widow every day :D(2009-12-29 17:17) Zgłoś naruszenie 10

    myśle że pół kraju jara lolki lufki bongosy itp itd...tylko brak ogólnej mobilizacji zatrzymuje legalizacje...gdyby znalazło sie troche odważnych osób mozna było by coś zmienić...heh trzeba sie zebrać i coś robić z tym

    Odpowiedz
  • UPR_fan(2010-01-09 12:04) Zgłoś naruszenie 10

    wszyscy tutaj narzekacie i biadolicie, ale na kogo sie glosowalo, he?? UNIA Europejska okazała się być kontynuacją totalitarnego reżimu nazistowskiego. gdzie druga Irdlandia?? gdzie gruszki na wierzbie?? przestancie oglądać telewizje i myślcie sami a nie sondażami!!!

    Odpowiedz
  • ed(2009-12-28 08:51) Zgłoś naruszenie 10

    Na Discovery oglądałem program, w którym koleś zjadł jedzenie zawierające mak. Wynik testu na opiaty był pozytywny. Nie muszę przypominać, że właśnie co zakończone święta obfitują w potrawy z makiem. I znów ustawodawca się popisał

    Odpowiedz
  • fox z konopi(2009-12-31 16:27) Zgłoś naruszenie 10

    jest jakas organizacja która ma na celu zalegalizowanie naturalnego haju???

    Odpowiedz
  • Syxtus(2009-12-29 10:57) Zgłoś naruszenie 10

    Pan Kiszka plecie bzdury. Najpierw Prokurator powinien wykazać, że substancje zawarte w organizmie miały wpływ na działanie oskarżonego bez opinii toksykologa taki akt oskarżenia nadaje się na makulaturę. Nic Dziwnego że prokuratura Buska od lat jest w ogonie prokuratur w Świętokrzyskim

    Odpowiedz
  • lukas(2009-12-29 11:29) Zgłoś naruszenie 10

    bzdury, palilem rok czasu dzien w dzien, postanowilem sobie zzrobic przerwe i po dwoch tygodniach nie palenia wyszlo na tescie na sline, wzieli mnie na krew i po jakims miesiacu przyszlo mi umorzenie, w opisanym wyzej przypadku widze tu uchybienie prokuratora

    Odpowiedz
  • ker(2009-12-29 14:44) Zgłoś naruszenie 10

    No to ladnie, wystarczy wejsc do toalety w kinie, gdzie ktos palil trawke, by pozniej byc przestepca. Tym samym ponoszac wine za kogos. Ciekawe przepisy... Trzeba niuchac nim sie wejdzie do toalety, zalosne.

    Odpowiedz
  • Orest W.(2009-12-28 19:23) Zgłoś naruszenie 10

    TOTALNA BZDURA!
    Badania kierowcow z zamiarem wykrycia czy palil marihuane przeprowadza sie testem na sline, ktory moze wykryc taki incydent max do kilku godzin wstecz. To ze kierowca posiada w organizmie THC nie znaczy ze jest pod wplywem dzialania konopii. Za stan po uprzednim spaleniu odpowiadaja rozne kannabinoidy zawarte w konopiach indyjskich nie tylko THC. Tak samo osoba, ktora teoretycznie palila najwyzej kikakrotnie na studiach i zakonczyla je z dobrymi ocenami a teraz pracuje w dobrej firmie moze zostac zamknieta w wiezieniu za to ze komus z pracodawcow zachce sie robic testy na narkotyki na podstawie badania wlosow. To absurdalne. Kierowca ten powinien napisac odwolanie... chyba ze rzeczywiscie byl pod wplywem konopii. Naruszylby wtedy prawo, ale MOIM zdaniem oraz patrzac ze strony medycznej lepiej jest byc pod wplywem konopii niz jakiegokolwiek alkoholu. osoba pijana zachowuje sie duzo mniej racjonalnie na drodze, ale coz zrobic takie prawo...
    Dodam ze dopiero od 2000r. a zatem stosunkowo nowe niesprawiedliwe prawo...

    Odpowiedz
  • netherlands(2009-12-28 21:31) Zgłoś naruszenie 10

    prawo jest totalnie denne ... jestyle głupot w nim ze rząd sam tego nie ogarnia...czemu nie jest marycha legalna???bo to wszystko mafia i na nielegalu sie dorabiaja grube szychy...gdyby było legalne ziele mniej ludzi by paliło bo człowieka ciągnie do tego co nielegalne///

    Odpowiedz
  • nono(2009-12-28 09:53) Zgłoś naruszenie 10

    Nasz ustawodawca, gdyby ślady po alkoholu pozostawały tak jak po narkotykach, chodził by już od dawna wszędzie piechotą.

    Odpowiedz
  • Damian !(2015-04-05 13:06) Zgłoś naruszenie 10

    a jeżeli ktoś palił marihuanę na terenie kraju w którym to jest legalne a parę dni później wsiądzie w auto i wykryje mu śladowe ilości THC to odpowiada za to jak by pod wpływem chodź palił parę dni wcześniej i nie czuje fazy to skaza go jak by był w stanie przecież parę dni później nie ma ba to już wpływu a sad ukaże tak samo jak by pali bo wykarze śladowe ilości THC proszę o odpowiedz

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane