Po marihuanie nawet kilka miesięcy nie można prowadzić samochodu

autor: Arkadiusz Jaraszek28.12.2009, 03:00; Aktualizacja: 01.01.2010, 13:51

Występowanie narkotyków w organizmie kierowcy wykrywalne jest nawet kilka miesięcy po ich zażyciu.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (66)

  • obywatel(2009-12-28 07:52) Zgłoś naruszenie 00

    A mnie się wydaje, że prowadzenie pojazdu mechanicznego "pod wpływem środka odurzającego" wymaga ustalenia, że taki wpływ w ogóle nadal istniał. Co przy kilkumiesięcznym odstępie czasowym pomiędzy zażyciem środka odurzającego, a prowadzeniem auta wydaje się być dość wątpliwe ...

    Odpowiedz
  • statioratio(2009-12-28 08:43) Zgłoś naruszenie 10

    ... ale żeby dojść do takiego wniosku, trzeba najpierw pomyśleć ...

    Odpowiedz
  • ed(2009-12-28 08:51) Zgłoś naruszenie 10

    Na Discovery oglądałem program, w którym koleś zjadł jedzenie zawierające mak. Wynik testu na opiaty był pozytywny. Nie muszę przypominać, że właśnie co zakończone święta obfitują w potrawy z makiem. I znów ustawodawca się popisał

    Odpowiedz
  • nono(2009-12-28 09:53) Zgłoś naruszenie 10

    Nasz ustawodawca, gdyby ślady po alkoholu pozostawały tak jak po narkotykach, chodził by już od dawna wszędzie piechotą.

    Odpowiedz
  • cygan(2009-12-28 10:21) Zgłoś naruszenie 10

    absurd i to jeszcze jaki

    Odpowiedz
  • Mario(2009-12-28 10:58) Zgłoś naruszenie 00

    Co to jest: milion urzędników na dnie rowu Mariańskiego?

    Odpowiedz
  • Mario(2009-12-28 11:01) Zgłoś naruszenie 00

    Dobry początek :)

    Odpowiedz
  • karolek_la(2009-12-28 11:02) Zgłoś naruszenie 00

    panstwo policyjne

    Odpowiedz
  • amo(2009-12-28 12:16) Zgłoś naruszenie 00

    policja powinna sie zastanowić skad w organizmie narkotyki. I sąd powinien dołozyc do wyroku za te przestepstwo!!!

    Odpowiedz
  • wiem(2009-12-28 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    śtudenty,macie jeszcze długą drogę aby o temacie się nauczyć,zdobyć praktykę i wtedy tu coś napisać.

    Odpowiedz
  • maryna ze młyna(2009-12-28 12:29) Zgłoś naruszenie 00

    trutututupęczekdrutu

    a jak sie kierowca wnerwi na żone albo na bachora, to co? ileż razy mlode mnie doprowadzily do wykonczenia i z ciemnością przed oczami prowadziam brykę... albom byla przepracowana i zmeczona... THC by mnie jedynie rozluźnilo... ave ...

    Odpowiedz
  • realistaZdzierewni(2009-12-28 13:00) Zgłoś naruszenie 00

    I tak policja oraz skarbówki robią pieniądz na pijaczkach drobnych razem z komornikami przepłaconymi i mafią sądowniczo-biurokratyczną! THC to nie makowiec, jak wiadomo każdy wdychany dym szkodzi. Alkohol legalny jest, więc można go pić ile dusza zapragnie i ile się chce! Marihuany nie palę, bo z przestępcami nie chcę mieć kontaktów żadnych! Ale jak będzie lehalna marihuana w Polsce to chętnie se zapalę ustaloną prawnie i dopuszczalną zdrowotnie dawkę jak to ma miejsce przy alkoholku. Piłem od 9-10 lat pierwsze kremy dla smaku i alkoholikiem nie jestem - chociaż nadużywałem i kontrolkę w piciu się traciło (ale chlanie to legal!). Boli mnie serce po piciu 1-3 dniowym, wątroba szwankuje i pryszcze na plecach, ale mogę sobie tego syfu kupić ile chcę i się zarzygać nawet i dalej pić! Narkotyki lubiłem też ale igły bym sobie wbić nie dał w żyłę jednak. Po założeniu I/C dowiedziałem się wszystkiego o szkodliwości SPA (szkoła nie dała żadnej wiedzy o nałogach). Rozpijałem znajomych, kupowałem alkoholu na zapas, naganiałem ich - teraz oni piją więcej ode mnie i rozładowywać stresów nie umieją jak i racjonalnie spędzać wolnego czasu. Nie chodzę nigdzie, bo jestem namawiany na alkohol. W pracy zdegradowałem się totalnie i rozpiłem zamiast rozwijać. Na urodziny jeden drugiemu daje gorzałę, wesela też gorzała! Gdy przestałem pić to zdałem sobie sprawę ile jestem lat w plecy. Tyle, że nic ciekawego i tak nie mogłem zrobić z tym życiem. O zgonie i eutanazji myślałem nawet. Teraz pół życia mi strzeliło, albo i nawet mniej (ale wielu poszło młodziej w piach czy to przez kleje, substancje lotne czy wypadki na drodze - brawura, szybkość & ścinanie zakrętów na ciasnych drogach). Lubię marihuankę i jedno piwko sobie strzelić zimne (Karmi najlepiej), bo to mi apetyt poprawia, a w dzieciństwie maiłem anemię i byłem niejadkiem - dopiero popierdywać się zaczeło w wieku 15 lat. Raz karetka powiozła, innym razem siniaki, zwichnięcia, bełkotliwa mowa czy 'urwane filmy'. Raz to można po pijaku pojechać i wypadku nie zrobić, ale drugi raz to już recydywa! I tak prawo jest za łaskawe dla wszystkich, a wniosków nie wyciągają, bo często są już uzależnieni - abstynent nie pije i za kierownicę nie siada! Każdy kierowca powinien być ostoją trzeźwości, dynamiki, spostrzegawczości i mieć nieskazitelne warunki psycho-motoryczne z brakiem podatności na zawyżoną samoocenę czy kierować się racjonalnością trzymania nogi na gazie z optymalnym przepalaniem benzyny i nie zagrażaniem innym uczestnikom ruchu drogowego! Przecież wielu jeździ pod wpływem alkoholu i narkotyków razem . . , czy wtedy kara powinna być skumulowana? To już chyba się na odwyk kwalifikuje lub terapię, albo kurs uświadamiający? Ale temu kto zginie to już mój tekst jest bez znaczenia zresztą. Znam przypadki, gdzie kierowca w niedzielę złości się na świat, że jeszcze wątrobiak przepala alkohol, a sam się zchlał w sobotunię. Wódę mieszają z napojem energetyzującym i się sycą, ze sa trendy - a to mieszanka smętna jest.

    "Pij Polaku, pij boś głupi . . . alkoholem mózg Ci złupi! I nie siadaj za kierownicę, bo uszkodzisz se potylicę! Będziesz chciał jechać do Oregonu, a dojedziesz do szybszego zgonu!".

    Odpowiedz
  • KASZUB(2009-12-28 14:52) Zgłoś naruszenie 00

    A -PO WIECUBOWIEC RYZA WREDNA MAŁPA SZFABSKI NARKOMAN PROWADZI I MU WOLNO

    Odpowiedz
  • theran(2009-12-28 16:35) Zgłoś naruszenie 10

    w szczecińskim sądzie ćpający marychę ówczesny radny Łuczak występuje jedynie jako świadek w sprawie swojego ćpun-kumpla POSŁA(!) Atamańczuka.
    I ani sąd, ani prokurator nie zająkną się, że i jemu trzeba założyc sprawę, bo nacpał się tyle marychy (tak przynajmniej mówi, że tylko jej), że przez parę lat pewnie będzie nią ział.
    No ale oni obaj byli/są z PO

    Odpowiedz
  • Adam D.(2009-12-28 16:45) Zgłoś naruszenie 10

    >Bez względu na to, jaka jest ilość środka odurzającego w organizmie kierowcy, kierujemy przeciwko niemu akt oskarżenia do sądu
    ---

    Kierować to oni sobie mogą - jednak to, że "ktoś" miał śladowe ilości środków odurzających we krwi, to jeszcze nie świadczy że ten "ktoś" prowadził samochód pod wpływem środków odurzających!

    Odpowiedz
  • JaraczNaPotege(2009-12-28 17:45) Zgłoś naruszenie 00

    nawet jeśli byłby pod wpływem Marihuany to na pewno stwarzał by mniejsze zagrożenie na drodze niż gdyby był pijany

    Odpowiedz
  • do 16.rozróznij pod wpływem i po uzyciu(2009-12-28 17:56) Zgłoś naruszenie 01

    a jak masz problem to siedz cicho .Każdego ćpuna należy oduczyć nie tylko ćpać ale tym bardziej prowadzić auta..Ćpałeś nie jedż ..inaczej pudło..to tak w nawiasie tym komentatorom powyżej życzę Hihihihihihihihihihi.

    Odpowiedz
  • Orest W.(2009-12-28 19:23) Zgłoś naruszenie 10

    TOTALNA BZDURA!
    Badania kierowcow z zamiarem wykrycia czy palil marihuane przeprowadza sie testem na sline, ktory moze wykryc taki incydent max do kilku godzin wstecz. To ze kierowca posiada w organizmie THC nie znaczy ze jest pod wplywem dzialania konopii. Za stan po uprzednim spaleniu odpowiadaja rozne kannabinoidy zawarte w konopiach indyjskich nie tylko THC. Tak samo osoba, ktora teoretycznie palila najwyzej kikakrotnie na studiach i zakonczyla je z dobrymi ocenami a teraz pracuje w dobrej firmie moze zostac zamknieta w wiezieniu za to ze komus z pracodawcow zachce sie robic testy na narkotyki na podstawie badania wlosow. To absurdalne. Kierowca ten powinien napisac odwolanie... chyba ze rzeczywiscie byl pod wplywem konopii. Naruszylby wtedy prawo, ale MOIM zdaniem oraz patrzac ze strony medycznej lepiej jest byc pod wplywem konopii niz jakiegokolwiek alkoholu. osoba pijana zachowuje sie duzo mniej racjonalnie na drodze, ale coz zrobic takie prawo...
    Dodam ze dopiero od 2000r. a zatem stosunkowo nowe niesprawiedliwe prawo...

    Odpowiedz
  • Włodziu(2009-12-28 20:39) Zgłoś naruszenie 10

    Hehe, to Polska właśnie. Czyli rozumiem że jeżeli zżarłem w młodości LSD, które jest wykrywalne w organizmie do końca życia, to już nigdy nie mógłbym prowadzić samochodu?? Ale bzdura. A ten prokurator to jakaś łajza straszna, przecież kodesk wykoczeń wprost wskazuje, że wykroczeniem jest jazda po użyciu alkoholu lub PODOBNIE DZIAŁAJĄCEGO ŚRODKA, co oznacza również wszelkie substancje odurzające. No ale w Polsce trzeba nabić statystyki prokuratorskie, to od razu: myks, i akt oskarżenia. Co za kraj...w Czechach można posiadać przy sobie 15 g, a w Polsce po 3 miechach od jarania będziesz miał sprawę karną, lol:) A swoją drogą, to być pod wpływem nie oznacza "mieć w oragnizmie". Przecież ratio legis tego przepisu polega na tym, żeby wyeliminować osoby , które mają obniżoną zdolność psychomotoryczną po spożyciu różnych substancji (w tym leków), a nie wierzę że jakikolwiek biegły uzna, iż masz obiżoną zdolność w przypadku kierowania po miesiącu, a nawet tygodniu, szczególnie że na ostrym kacu jechać możesz. Och, co za "piękny" kraj.

    Odpowiedz
  • zaniepokojony obywatel :/(2009-12-28 20:53) Zgłoś naruszenie 51

    no kurrrrrka wodna!
    to co, ktos ma nie jezdzic autem bo lubi sobie wieczorkiem przykurzyc???

    smiech smiech smiech

    panstwo policyyjne!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane