Autopromocja

Krytyka sklepów Biedronki była w granicach prawa

10 grudnia 2009

Nie może dochodzić ochrony swoich praw ten, kto narusza prawa innych. W takiej sytuacji zastosowanie ma klauzula o naruszeniu zasad współżycia społecznego.

Jeronimo Martins Dystrybucja S.A. pozwała do sądu o ochronę dóbr osobistych Edwarda G. i Stowarzyszenie Poszkodowanych przez Wielkie Sieci Handlowe – Biedronka. Żądała nakazania zaprzestania rozpowszechniania nieprawdziwych faktów, zasądzenie 100 tys. zł na rzecz lubelskiego Caritasu oraz wycofania ze stron internetowych szkalujących informacji. Chodziło o twierdzenia, że firma nie płaci pracownikom za nadgodziny i z praktyki tej uczyniła planowaną działalność firmy. W ten sposób zaoszczędziła 125 mln zł, bo nie wypłaciła pracownikom za nadgodziny.

Większa tolerancja na krytykę

Sąd I instancji oddalił powództwo. Ustalił, że Edward G. dostarczał towary do sklepów, a powód nie chciał mu wszystkiego zapłacić, ponieważ zgłosił do potrącenia opłaty promocyjne i opłaty za przyjęcie towarów do sprzedaży. Są to praktyki niedozwolone, co jest nadużyciem prawa. Oddalając powództwo, sąd podkreślił, że powódka jest firmą, która wykorzystuje media do działalności, powinna więc wykazywać większą tolerancję na krytykę. Stwierdził, że rozstrzygającym elementem naruszenia dóbr osobistych osoby prawnej jest czynnik majątkowy. Należało więc wykazać, że skutki wypowiedzi doprowadziły do naruszenia pozycji majątkowej powódki. Zdaniem sądu należało skorzystać z klauzuli z art. 5 k.c. dotyczącej naruszenia zasad współżycia społecznego, a zatem odmówić powodowi ochrony.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.