Autopromocja

Aplikanci sądowi nie chcą być asystentami sędziów

Marek Celej, sędzia, dyrektor Biura Prawnego w Krajowej Radzie Sądownictwa
Marek Celej, sędzia, dyrektor Biura Prawnego w Krajowej Radzie SądownictwaDGP
18 września 2008

Osoby odbywające aplikację sądową postulują, by aplikanci bezpośrednio po zdanym egzaminie sędziowskim otrzymywali nominacje na stanowisko sędziego rejonowego i byli kierowani do pracy w wydziałach grodzkich.

Zgodnie z rządowym projektem, aby zostać sędzią, aplikant po ukończone aplikacji sądowej będzie musiał dodatkowo przez trzy bądź cztery lata pracować odpowiednio jako referendarz sądowy bądź asystent sędziego. Takie rozwiązanie nie podoba się obecnym aplikantom sądowym, którzy wystosowali w tej sprawie list do premiera i parlamentarzystów. Ich zdaniem nie przyczyni się ono do podniesienia poziomu pracy sędziów.

- Kiedy zaczynaliśmy aplikację sądową, przed nami rysowały się trudne, lecz jasne etapy dochodzenia do zawodu sędziego. Obecny projekt ustawy odsuwa cel naszych wysiłków o co najmniej kilka lat, a najprawdopodobniej całkowicie zamyka nam drogę do realizacji życiowych planów - czytamy w liście do premiera i posłów, skierowanym przez aplikantów sądowych apelacji warszawskiej.

Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png