W ustawach jest więcej publicystyki niż norm prawnych. Coraz więcej pobożnych życzeń niż konkretów. Jedno okienko dla firm, jeden samorząd dla adwokatów i radców.
To nie są tytuły prasowe, to główne przesłania pierwszych z brzegu ustaw. Ostatnio do tego legislacyjnego katalogu błędów dołączył jeszcze jeden: nie wymaga konsultacji. Dopiski tej treści coraz częściej pojawiają się na marginesach projektów ustaw przygotowywanych przez rząd. Zjawisko jest niepokojące. Organizacje pozarządowe postanowiły nawet zaalarmować premiera. Alarm jest potrzebny. Autorytet rządowych ustaw słabnie w oczach.
Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.