Rozmawiamy z JANUSZEM KOCHANOWSKIM, rzecznikiem praw obywatelskich - Obejmując urząd Janusz Kochanowski podkreślał, że nie ma praw i wolności obywatelskich bez sprawnie funkcjonujących instytucji państwa.
• Rzecznik praw obywatelskich (RPO) deklaruje chęć przejęcia kompetencji rzecznika praw dziecka (RPD) i praw ubezpieczonych. Czy w ten sposób dąży do zwiększenia wpływu na sprawy państwa?
- Każda próba wzmocnienia pozycji obywatela wobec organów władzy publicznej zasługuje na poparcie i uznanie. Jednak jako RPO wielokrotnie podkreślałem, że mnożenie kolejnych urzędów, w tym instytucji nawiązujących do ombudsmana, nie zwiększa efektywności ochrony praw i wolności człowieka i obywatela. Dobrym przykładem jest urząd rzecznika praw dziecka. Jest on pozbawiony istotnych kompetencji, ma ograniczone możliwości wpływania na sytuację najmłodszych. Z tego powodu zasadne jest przeanalizowanie funkcjonowania tego urzędu. Połączenie instytucji RPO i RPD, z wykorzystaniem uprawnień przysługujących temu pierwszemu, jest jednym z możliwych rozwiązań. Innym rozwiązaniem jest wzmocnienie instytucji RPO przez wyposażenie go w niezbędne kompetencje i środki prawne. To samo dotyczy projektowanego rzecznika praw pacjentów, który ma kosztować 11 mln zł rocznie. Chorym potrzebna jest reforma systemu ochrony zdrowia, a nie kolejny rzecznik. Natomiast nigdy nie opowiadałem się za przejęciem kompetencji rzecznika praw ubezpieczonych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.