Phisherzy atakują zwykle bardzo dużą grupę osób, wysyłając miliony e-maili, które wyglądają jak wiadomości ze znanych firm lub instytucji. Postępowanie zgodnie z zawartymi w nich instrukcjami może narazić nas lub naszą firmę na utratę pieniędzy zgromadzonych na kontach bankowych.
Oszuści coraz częściej podszywają się nie tylko pod banki - podają się również za przedstawicieli aukcji internetowych i osoby godne zaufania. Udają, że dane dostępowe są im pilnie potrzebne (jest to tzw. phishing). Najpopularniejszym sposobem ataku jest wysłanie fałszywej wiadomości e-mail, która wygląda na pochodzącą z instytucji lub firmy znanej użytkownikowi. Otrzymany e-mail zawiera łącza do jednej lub wielu fałszywych witryn www, które całkowicie lub częściowo przypominają autentyczne strony internetowe firmy. Jeżeli użytkownik jest przekonany, że wiadomość pochodzi z wiarygodnego źródła, to często wprowadza poufne dane do formularza zamieszczonego na fałszywej witrynie.
Na czym polega phishing
Cyberprzestępcy, którzy chcą zdobyć poufne informacje, działają na masową skalę. Setki tysięcy, a nawet miliony spreparowanych wiadomości są przesyłane drogą elektroniczną lub za pośrednictwem komunikatorów internetowych do przypadkowych odbiorców. Zdecydowana większość z nich nie jest nawet klientami instytucji, która rzekomo wysyła prośbę o podanie danych dostępowych. Jeśli jednak wiadomość od phishera trafia na osobę, która rzeczywiście jest klientem danego banku lub firmy, prawdopodobnie zostanie ona przez niego przeczytana. Wtedy tylko już od wiedzy i czujności internauty zależy, czy nie da się on złapać w pułapkę phishera.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.