Po dwóch latach od powstania Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego zakończyła 474 sprawy prawników, wydając łącznie 606 orzeczeń. Od każdego przedstawiciela zawodu prawniczego wymaga się ponad standardowego sposobu postępowania - podkreśla prezes tej Izby Tomasz Przesławski.
ikona lupy />
ShutterStock

W niedzielę mijają dwa lata od powołania pierwszych dziesięciu sędziów do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Ta autonomiczna Izba została utworzona na mocy ustawy o SN z grudnia 2017 r. i zgodnie z założeniami ma prowadzić postępowania dyscyplinarne wobec sędziów i przedstawicieli innych zawodów prawniczych. Jej powołanie i dwuletnia działalność poddawana jest szerokiej krytyce ze strony części środowiska prawniczego, polityków krajowych i europejskich.

Ze statystyk uzyskanych przez Polską Agencję Prasową wynika, że od powstania Izby Dyscyplinarnej wpłynęło do niej łącznie 647 spraw. Najwięcej z nich (259) dotyczyło prokuratorów. Kolejne 183 sprawy obejmowały sędziów sądów powszechnych, 87 radców prawnych, 74 adwokatów, 20 notariuszy, 18 sędziów SN, 4 komorników a 2 sprawy dotyczyły prokuratorów IPN.

Izba Dyscyplinarna zakończyła dotychczas 474 sprawy i wydała 606 orzeczeń. 44 sprawy zakończono w 2018 r., 281 w 2019 r., a w bieżącym roku zamknięto 149 postępowań.

Sędzia Tomasz Przesławski, prezes kierujący pracami tej izby, w rozmowie z PAP zwrócił uwagę, że dwa lata działalności Izby Dyscyplinarnej SN to kilkaset rozstrzygniętych spraw. "Wiele z nich, z uwagi na to, że dotykały poważnych naruszeń popełnianych przez prawników, było przedmiotem ożywionych dyskusji i przyczynkiem do debaty na temat ich odpowiedzialności dyscyplinarnej. Wśród tych najbardziej bulwersujących można wymienić chociażby przemoc domową, nadużycia w sferze seksualnej, czy korupcję, a także przypadki prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu" - dodał.

Sędzia zaznaczył przy tym, że prawidłowa ocena zachowania prawników jest bardzo istotna. "Pokazuje bowiem, że każdy człowiek jest równy wobec prawa, a czyny popełniane przez prawników podlegają, poza odpowiedzialnością karną, także ocenie z punktu widzenia etyki oraz zasad wykonywania zawodu. Dlatego, co wielokrotnie podkreślane jest w orzeczeniach Sądu Najwyższego Izby Dyscyplinarnej, od każdego przedstawiciela zawodu prawniczego wymaga się ponadstandardowego sposobu postępowania, tak w życiu zawodowym, jak i prywatnym" - wskazał Przesławski.

Jak dodał, wszelkie czyny popełnione przez prawników wpływają na społeczny odbiór wymiaru sprawiedliwości. Przesławski wskazał przy tym, że szkodliwość korporacyjna jest istotnym elementem przy wymierzaniu kar dyscyplinarnych. Sędzia zapewnił przy tym, że Izba Dyscyplinarna "stoi na straży prawidłowego wykonywania zawodu prawnika i pokazuje, że jest zawód szczególnego zaufania publicznego, od którego wymaga się właściwego standardu postępowania".

Obecnie w Izbie Dyscyplinarnej SN orzeka 13 sędziów powołanych przez obecną KRS; zasiadają w niej też ławnicy. Zgodnie z ustawą Izba ta uzyskała autonomiczny status wśród izb SN. Posiada odrębną kancelarię prezesa kierującego jej pracą. Może też samodzielnie kształtować projekt swego budżetu, a jej sędziowie zarabiają o ok. 40 proc. więcej niż sędziowie w innych izbach SN.

Jeszcze przed uchwaleniem ustawy autorstwa prezydenta Andrzeja Dudy pomysł powstania Izby Dyscyplinarnej poddany był krytyce. Część prawników i polityków zarzucała zbyt dużą autonomię tej Izby i możliwy brak niezależności od władzy. Stowarzyszenia sędziowskie argumentowały, że Izba Dyscyplinarna może być narzędziem wpływu na orzekających sędziów. Z kolei przedstawiciele rządu i część prawników przekonywała, że powstanie tej Izby pozwoli na skuteczną walkę z patologiami w sądownictwie.

W styczniu br. Sąd Najwyższy w głośnej uchwale trzech Izb uznał m.in., że składy orzekające w Izbie Dyscyplinarnej są nienależyte z uwagi na powołanie do niej sędziów przez obecną KRS. Z kolei na początku kwietnia Trybunał Sprawiedliwości UE na wniosek Komisji Europejskiej zobowiązał Polskę do natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów dotyczących Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Po postanowieniu unijnego trybunału Izba Dyscyplinarna nie orzeka w sprawach dyscyplinarnych sędziów. Rozstrzyga sprawy dotyczące innych zawodów prawniczych i sprawy immunitetowe sędziów. Izba Dyscyplinarna skierował też do Trybunału Konstytucyjnego pytanie prawne ws. stosowania środków tymczasowych przez TSUE.

Izba Dyscyplinarna rozstrzygała m.in. sprawy dotyczące sędziów: Igora Tulei, Wojciecha Łączewskiego, Pawła Juszczyszyna.