statystyki

Mazur: Rząd pomaga firmom dochodzić swoich praw w UE [WYWIAD]

autor: Magdalena Cedro12.02.2020, 10:19; Aktualizacja: 12.02.2020, 10:19
Krzysztof Mazur

Krzysztof Mazurźródło: PAP
autor zdjęcia: Paweł Supernak

- Powinniśmy tłumaczyć naszym partnerom, że na wspólnym rynku konieczne jest przestrzeganie czterech swobód. Ale na zewnątrz, wobec protekcjonizmu w innych częściach świata, my też potrzebujemy protekcjonizmu Unii - Krzysztof Mazur, wiceminister rozwoju.

Czy po wizycie prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Polsce przedsiębiorcy mogą liczyć na złagodzenie barier na tamtejszym rynku?

Ta wizyta była dużym sukcesem Polski. Pokazała, że po brexicie oraz wobec wojny handlowej pomiędzy USA i Chinami zmienia się podejście Francuzów do naszego kraju. Kwestie gospodarcze stanowiły jej ważny element. Podnosiliśmy oczywiście problem barier stawianych polskim przedsiębiorcom. Wcześniej musieliśmy je dobrze zdiagnozować i opisać. Dlatego wydaliśmy „Czarną księgę barier w UE”. Z jednej strony pokazuje ona, że Polska jest społeczeństwem głodnym sukcesu. Nasi przedsiębiorcy chcą wchodzić na europejskie rynki i bez kompleksów rywalizować z zachodnimi firmami. Z drugiej strony widać wyraźnie, że niektórzy nie są na tę konkurencję gotowi i włączają mechanizm obronny.

To także ciekawy przyczynek do rozmowy o praworządności. Czasem stawia się nam zarzut, że podważamy jej zasady. Tymczasem, gdy mówimy o wspólnym rynku jako fundamencie prawnym UE, to poszczególne państwa zachodnie traktują wspólny rynek jako coś, co mogą modyfikować w zależności od własnego interesu.

Co polskie państwo może zrobić z dyskryminowaniem przedsiębiorców na wspólnym rynku?

Takim miękkim narzędziem jest właśnie nasz raport na temat barier wydany w językach angielskim i polskim, wersja francuska powstaje. Polski przedsiębiorca może również zgłosić skargę poprzez system SOLVIT, który służy nieformalnemu rozwiązywaniu sporów transgranicznych z administracją innego państwa. Gdy ta ścieżka zawiedzie, firma może również złożyć skargę do Komisji Europejskiej. Ministerstwo Rozwoju aktywnie wspiera rodzimych przedsiębiorców na każdym z tych etapów.

Opisane przez nas bariery mogą wydawać się mało spektakularne, ale są bardzo uciążliwe. Przykładem niech będzie firma zatrudniająca pracownika z Ukrainy, który tu dostaje zezwolenie na pracę, ale już w innym kraju członkowskim UE nie jest ono uznawane.

Co wtedy?

Trzeba zmienić technologię oraz starać się o dodatkowe pozwolenia, co bardzo utrudnia handel na rynku wewnętrznym. Kolejny przykład to firma wykonująca prace montażowe, która w czasie kontroli musi przedstawić szczegółowe informacje na temat realizacji kontraktu oraz każdego pracownika. Wymagany jest na przykład jego cały dotychczasowy życiorys zawodowy. Generuje to dodatkową papierologię, co wiąże się z koniecznością zatrudnienia dodatkowego pracownika administracyjnego. Zdarza się również, że lokalna firma ubezpieczeniowa, by wystawić polisę na inwestycję, żąda dodatkowych certyfikatów na produkty budowlane, te ogólnoeuropejskie są kwestionowane. Do tego oczywiście dochodzi również kwestia pracowników delegowanych czy uciążliwe kontrole miejscowych związków zawodowych. Wszystkie opisane praktyki są niezgodne z prawem UE.


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane