Przed Sądem Najwyższym rozpatrywana była kolejna sprawa, w której wnioskodawcą była spółka F., prowadząca działalność w branży budowlanej w krajach UE. Zatrudniając pracowników z Polski, oddelegowywała ich do pracy na różnych budowach i inwestycjach. Do ZUS wnioskowała o wydanie dla nich formularza E-101 (aktualnie jest to dokument A1), potwierdzający objęcie pracowników ubezpieczeniem w Polsce. Podstawą miałby być status tych pracowników, wykonujących pracę w dwóch lub więcej krajach UE w tym samym czasie – tj. osób wskazanych w art. 14 ust. 2 obowiązującego wówczas (sprawa dotyczyła lat 2008–2009) unijnego Rozporządzenia nr 1408/71 z 14 czerwca 1971 r. w sprawie stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych i ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie. W przypadku pracowników zatrudnionych zwykle w dwóch lub więcej państwach członkowskich zastosowanie bowiem ma prawo obowiązujące w kraju, w którym działa pracodawca, albo prawo państwa, w którym zamieszkuje pracownik – w zależności od tego, jakie prace wykonuje (obecnie analogiczne przepisy zawiera art. 13 Rozporządzenia nr 883/2004 z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie koordynacji systemów zabezpieczenia społecznego).

ZUS odmówił, wskazując, że nie są spełnione wymogi określone w art. 14 ust. 2 Rozporządzenia nr 1408/71. Problem bowiem polegał na tym, że pracownik, którego sprawa dotyczyła, był zatrudniony w kilku krajach UE po kolei, w następujących po sobie kilkumiesięcznych okresach. Sądy niższych instancji oddaliły kolejno odwołanie i apelację, a sprawa trafiła na wokandę Sądu Najwyższego.

Tu zaś powstał problem – jak właściwie należy rozumieć pojęcie „osoby zwykle zatrudnionej na terytorium dwóch lub więcej państw członkowskich” określonej w art. 14 ust. 2 lit. b Rozporządzenia nr 1408/71. Nie wyjaśnił tego do końca wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wydany 4 października 2012 r. w sprawie nr C-115/11 (której wnioskodawcą i stroną zresztą była spółka F.). Tam TSUE wskazał, że osoba, która na podstawie kolejnych umów o pracę wskazujących jako miejsce jej świadczenia terytorium kilku państw członkowskich pracuje w rzeczywistości w okresie obowiązywania każdej z tych umów w jednym czasie wyłącznie na terytorium jednego z tych państw, nie może być objęta zakresem pojęcia „osoby zwykle zatrudnionej na terytorium dwóch lub więcej państw członkowskich”. SN w tegorocznym orzeczeniu (wyrok z 3 kwietnia 2019 r., II UK 576/17) już wskazał, że wykładnia przedstawiona w wyroku C-115/11 daje co najmniej podstawy do wnioskowania, że art. 14 ust. 2 Rozporządzenia nr 1408/71 obejmuje także osobę, która w ramach jednej umowy o pracę obowiązana jest wykonywać pracę stale w kilku państwach członkowskich (która cechuje się kolejnym lub naprzemiennym wykonywaniem zadań służbowych w więcej niż jednym państwie członkowskim), natomiast dyskusyjny jest okres nieprzerwanego wykonywania pracy w każdym państwie członkowskim (rzecznik uznał, że nie może on przekraczać 12 miesięcy). Możliwa jest także i taka ocena, że problem ten jednak nie został wyjaśniony w orzecznictwie TSUE, a wtedy zachodzi konieczność wystąpienia z pytaniem prejudycjalnym.

Na taką potrzebę wskazywał przed SN także pełnomocnik spółki. I skład orzekający uznał, że kwestię tę należy wyjaśnić na szczeblu wspólnotowym. Dlatego zdecydował się zawiesić proces i skierować pytanie prejudycjalne do TSUE. Trybunał ma ustalić, czy pojęcie osoby zwykle zatrudnionej na terytorium dwóch i więcej państw UE należy interpretować tak, że obejmuje ono osobę, która w ramach jednej i tej samej umowy o pracę, zawartej z jednym i tym samym pracodawcą świadczy pracę na terytorium każdego z co najmniej dwóch państw członkowskich nie jednocześnie czy równolegle, ale podczas następujących po sobie, kilkumiesięcznych okresów. 

ORZECZNICTWO

Postanowienie Sądu Najwyższego z 19 września 2019 r., sygn. II UK 241/18