Pani Profesor Krystyna Pawłowicz, poseł na Sejm RP, członek Krajowej Rady Sądownictwa, znów, jak to ona potrafi, rozgrzała do czerwoności internetową społeczność. Bo oto na jednym z komunikatorów obwieściła urbi et orbi, że minister sprawiedliwości powinien względem Sądu Apelacyjnego w Krakowie zastosować „opcję zero”, czyli sąd ten znieść i powołać w jego miejsce nowy. Po co?
Cel jest oczywisty, o czym zresztą z rozbrajającą szczerością pisze sama poseł. Ma to pozwolić obsadzić krakowskie sądy nowymi sędziami, oczywiście takimi, którzy będą mniej krytycznym okiem niż ci obecni patrzeć na to, co z sądami powszechnymi robi obecna ekipa rządząca. Co się rozumie samo przez się, w tym gronie ma już nie być znanego chyba wszystkim z krytycznego podejścia do tzw. reformy sędziego Waldemara Żurka.
Choć wypowiedź ta wywołała spore poruszenie, zwłaszcza w środowisku sędziowskim, nie można nie zauważyć, że pani poseł jest w swoich przemyśleniach mało oryginalna. Dla każdego, kto interesuje się tym, co rządzący wyprawiają z sądami (i nie mam tu na myśli wyłącznie obecnej większości), choć kilka lat dłużej niż ostatnie trzy lata, taka wypowiedź trąci nieco myszką. Rządzący już jakiś czas temu pokazali bowiem, jak istotne jest dla nich, aby kompetencja znoszenia i powoływania sądów pozostawała niezmiennie w rękach ministra sprawiedliwości. Stało się to jasne przy okazji awantury, która rozpętała się w 2012 r. To wówczas stojący na czele resortu sprawiedliwości Jarosław Gowin (wtedy jeszcze w obozie PO) jednym podpisem pod rozporządzeniem zniósł ponad 70 sądów rejonowych. To spowodowało, że pojawiły się głosy, aby wprowadzić przepisy, które nie pozwalałyby ministrowi w tak prosty sposób przemeblowywać mapy polskiego sądownictwa. Ostatecznie nic z tego oczywiście nie wyszło, jednak przy okazji zaczęto głośno mówić o niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą pozostawienie członkowi rządu niemal wolnej ręki w tym zakresie. I dziś, na skutek wypowiedzi jednego z członków KRS (sic!), obawy te wracają ze zdwojoną siłą.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.