Rozmawiamy z LECHEM GARDOCKIM, pierwszym prezesem Sądu Najwyższego - Chociaż istniejący obecnie mechanizm kontroli instancyjnej w sądownictwie znacznie ogranicza ryzyko wydawania błędnych orzeczeń, całkowite uniknięcie pomyłek popełnianych przez sędziów jest, niestety, niemożliwe.
• Często sędziowie postrzegani są jako osoby nietykalne, poza jakąkolwiek kontrolą. Znam sędziego, który na uwagę prezesa, że zalega z pisaniem uzasadnień, odpowiadał, że jest niezawisły. Czy sędziowie nadużywają swojej niezależności?
- Większość sędziów wertuje akta nawet w sobotę i niedzielę, kosztem życia prywatnego. Ale zdarzają się osoby mniej obowiązkowe, jak w każdej grupie zawodowej. Należy pamiętać, że praca sędziego polega na stałym rozstrzyganiu. Decydują oni o prawach i wolności obywateli, którzy weszli w konflikt z prawem, co bywa stresujące. Oczywiście sędziowie muszą być niezawiśli. Jest więc dla mnie niezrozumiałe, dlaczego w ciągu ostatnich dwóch lat premier i prezydent wielokrotnie powtarzali, że sędziowie nie podlegają żadnej kontroli, że to jest władza od nikogo niezależna.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.