ROZMOWA

KATARZYNA WÓJCIK-ADAMSKA

BOGDAN ZDROJEWSKI*

Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie do ustawy rozwiązań opcjonalnych. Jeżeli ktoś zakłada tytuł internetowy i chciałby, żeby funkcjonował jako tytuł prasowy, może to uczynić. Nie będzie jednak przymusu.

Skoro rejestracja nie będzie objęta przymusem, co będzie dawać wydawcom?

Przede wszystkim prawo prasowe zakłada pewne uprawnienia dla wszystkich tych, którzy w takich tytułach pracują – prawo uzyskania informacji w określonym czasie, tytuł i możliwość ubiegania się o akredytację na konferencjach. To są różne przywileje, które są związane z samym zawodom dziennikarskim.

Dlaczego blogi nie będą uznawane za prasę? Przecież blogi są bardzo różnorodne – czym innym jest anonimowy blog nastolatki, czym innym blog polityka.

Blogerzy nie chcieli, by ich twórczość było podciągana pod prasę. Tych, którzy chcieliby zostać zaliczeni do prasy, jest garstka. W tym przypadku kierowaliśmy się pragmatyką. Przekształcenie blogu internetowego w tytuł prasowy jest bardzo proste. Więc jeżeli ktoś używa blogu jako sposobu komunikowania się, przekazywania informacji i jego blog wypełnia funkcje charakterystyczne dla prasy, zawsze będzie mógł go potraktować jako tytuł prasowy. Wtedy też będzie podlegał rejestracji.