Zdanie egzaminu na aplikację prawniczą nie oznacza, że wszyscy muszą rozpocząć szkolenie w tym samym roku. Być może jest to okrutna prawda, ale taka jest rzeczywistość - mówi LECH BORZEMSKI, prezes Krajowej Rady Notarialnej.
Publikacja: 4 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 4 lutego 2010, 09:08
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
31: tribal z IP: 83.8.107.* (2010-02-04 12:04)
do 27 i 28 ---> oj zdziwilibyście się ile razy notariusz odpowiadał majątkowe za niedochowanie należytej staranności, a ile razy za błędy swoich pracowników.
Można notariuszy nie lubić za ich sposób bycia i to można zrozumieć, ale odmawianie im kompetencji zwłaszcza tym osobom które ukończyły aplikacje notarialną jest mocno nie na miejscu. Podobnie jak sędziom, adwokatom czy radcom prawnym, ale cóż w takim kraju żyjemy gdzie frustraci uwielbiają wyłądowyać własne niepowodzenia na innych...
32: Paweł z IP: 62.111.155.* (2010-02-04 12:08)
do ela (24) proszę nie dyskutuj z tym czego nie napisałem, nie zależy mi na Państwowych Biurach Notarialnych, ale na odpowiednim sposobie wynagradzania, odpowiednim do zasad wykonywania zwodu, kwota otrzymana za sporządzenie aktu notarialnego nie ma przełożenia (a jeśli już to tylko negatywne, bo więcej chętnych do tak lukratywnego żłobu) na ilość notariuszy i dostęp. Jeśli chcesz być przedsiębiorcą to zainwestuj kapitał i działaj na wolnym rynku, natomiast tam gdzie jest reglamentacja proszę nie pisz o prywatyzacji, gdyż doszło jedynie do prywatyzacji zysków. O odpowiedzialności też wiele by można mówić, ale nie jest ona większa niż lekarza czy kierowcy, gdyż oni oprócz odpowiedzialności całym swoim majątkiem (jak każdy kto prowadzi działalność gospodarczą np sklepik) odpowiadają swoją wolnością w zakresie ryzyka wykonywania zawodu uszkodzenia innych osób. Osobiście uważam, że nie jest sensowne klepanie mantry w obronie obecnego stanu, ale ustalenie nowych zasad wykonywania zawodu i wynagradzania, pozostaję zdecydowanie przy swoim aby wynagrodzenia wypłacane było z budżetu, a ilość kancelarii zależy wprost od ilości wchodzących do zawodu, przy czym stanowczo zaprzeczam że zależy od wynagrodzeń obecnych rejentów, więc im więcej obecny rejent zarobi tym więcej będzie kancelarii? - nie widzę ty związku
33: Sam z IP: 95.41.103.* (2010-02-04 12:11)
Do autora pierwszego komentarza: Perły przed wieprze z IP: 83.5.185. ŁUBU DUBU, ŁUBU DUBU NIECH ŻYJE NAM PREZES NASZEGO "KLUBU"! NIECH ŻYJE NAAAAAAAM:):)- dalej wychwalaj pana borzemskiego ciekawe czy mówisz także do jego szafy:)
34: normalnie ręce opadają z IP: 66.230.230.* (2010-02-04 12:18)
To co się dzieje w tym kraju jest żałosne. Korporacje zachowują się tak, jakby państwo i ludzie w nim to było gospodarstwo, którego jedynym celem jest służenie korporacjom. A proporcje tego są takie, nie jakby ogon machał psem, ale jakby bakteria na pchle na ogonie psa, machała psem.
35: pośrednik z IP: 70.85.16.* (2010-02-04 12:20)
nie ma wątpliwości że potrzebna jest reforma notariatu.
Samorząd sam sie nigdy nie zreformuje bo rejentom jest bardzo wygodnie tak jak jest, aby dostać się do notariusza trzeba umawiać się na dwa tygodnie wcześniej, jak juz sie człowiek dostanie to o jakimkolwiek negocjowaniu taksy można zapowiedź, notariusz z uśmiechem kasuje takse maksymalną, choć często jego praca polega na podpisaniu aktu, który jego pracownikom zajął raptem 20 min. przygotowań. 1,5-2tys zł netto za takie coś to rozbój w biały dzień.
I niech mi tu notariusze nie piszą że muszą być milionerami bo wykonują takie ważne i odpowiedzialne czynności, w wielu krajach notariuszem można zostać już po studiach i krótkim kursie, tylko w Polsce notariat kreuje się na jakąś hermetyczną kastę arystokratów-wybrańców, choć pracują tam zwykle najsłabsi prawnicy.
36: x z IP: 87.205.233.* (2010-02-04 12:27)
durrra - jeżeli wyceniasz wynagrodzenie miesięczne notariusza za 40 aktów łącznie na 5 tysięcy netto to sobie teraz policz: pensje dla dwóch sekretarek z zusami i podatkami: 6-7tysięcy, koszt wynajmu lokalu: 3-5 tysięcy, rachunki i koszty eksploatacyjne przynajmniej 1 tysiąc, składka samorządowa, opłaty za programy komputerowe, koszt setek listów wysyłanych każdego miesiąca do sądów, spółdzielni, urzędów skarbowych i innych urzędów - sama sobie napisz ile uważasz.
Teraz dodaj te wszystkie powyższe opłaty i wynagrodzenie które proponujesz=4 tysiące netto, a więc 5 400 + 22% VAT razem wyjdzie minimum 22.600. Przedziel to przez 40 aktów i okaże się że średnia cena aktu wg ciebie powinna wynosić 565 zł.
Biorąc pod uwagę, że koszt aktu notarialnego zawierającego testament wynosi maksymalnie 50 zł,a aktu sprzedaży nieruchomości rzadko kiedy więcej niż 2 tysiące (chyba, że się mieszka w Warszawie) mówimy o taksie, nie o opłatach i podatkach, oraz biorąc pod uwagę, że w tej kalkulacji nie uwzględniliśmy wszystkich kosztów, to średni koszt aktu wynosi mniej więcej tyle ile proponujesz, więc pytam: O CO CI CHODZI i O CO TYLE KRZYKU ?
37: Vesemir z IP: 80.53.75.* (2010-02-04 12:33)
W myśl tego co niektórzy piszą, najbogatsi powinni być lekarze - ci to dopiero mają odpowiedzialnośc, a o ile mi wiadomo przeciętny notariusz zarabia duzo więcej niż lekarz. To, ze notariusz ma zapłacić za swoje błędy to chyba nic niezwykłego i chyba nie uzasadnia tak horrendalnych stawek za czynności. U nas panuje mit jakejś niezwykłej odpowiedzialności notariusza i niezmierzonej głębi jego wiedzy, tymczasem przeciętny adwokat powinien znać średnio kilkanaście razy więcej aktów prawnych niż notariusz. Co powinien znać notariusz: ustawę Prawo o notariacie, K.C., ustawa o księgach wieczystych i hipotece, wybrane przepisy ustawy o VAT i podatku od czynnosci cywilnoprawnych, ustawę o własności lokali, KSH. Z ustawą o gospodarce nieruchomościami u notariuszy różnie bywa, ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w zasadzie nie znają (poza nielicznymi wyjątkami), prawo geodezyjne i kartograficzne - najczęściej słabiutko. A wymieniłem tylko kilka aktów prawnych odnoszacych się do nieruchomości. Cóż więc z tą niesamowitą wiedzą notariuszy, która uzasadnia tak wysokie, gwarantowane przez państwo apanaże ?
38: praw z IP: 70.85.16.* (2010-02-04 12:37)
wszyscy wiemy że notariusze ledwie mają z czego żyć, w mojej miejscowości np. rejent co roku zmienia auto na nowy model, wakacje w coraz to bardziej egzotycznych krajach, posiada 4 wille w różnych częściach kraju, wielka kancelarie w centrum miasta i "w tajemnicy" rozpowiada że nie wie już co robić z tymi wszystkimi pieniędzmi które zarabia.
Tak, zawód notariusza wykonują ludzie wyjątkowo ubodzy. Szkoda mi ich, biedaczków.
39: Sam z IP: 95.41.103.* (2010-02-04 12:46)
Do X: idąc tym tropem to powinieneś doliczyć jeszcze pensję dla szofera, lokaja, kucharek ( co najmniej dwóch), stajennego, wyprowadzacza psów a także egzotycznej tancerki/ tancera żeby umilał ci wieczory. W takim wypadku pensja notariusza to faktycznie tylko kropla w morzu potrzeb. Przykro mi, że muszą tak pasa zaciskać.
40: Fachowość tak, populizm nie z IP: 83.21.91.* (2010-02-04 12:48)
Rację ma Prezes Borzemski w tym, że notariuszy winno być tylu na ilu jest zapotrzebowanie. Ale za tą tezą muszą iśc konkretne rozwiązania. Niestety ministerstwo poszło na całego, na hurra i teraz będzie przechył w drugą stronę.
Efektem będzie albo pogrom na egzaminie końcowym i lamęt jak to kiepsko szkolą albo za kilka lat będziemy mieli pozwy zbiorowe przeciwko nieudolnym rejentom.

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.