Zdanie egzaminu na aplikację prawniczą nie oznacza, że wszyscy muszą rozpocząć szkolenie w tym samym roku. Być może jest to okrutna prawda, ale taka jest rzeczywistość - mówi LECH BORZEMSKI, prezes Krajowej Rady Notarialnej.
Publikacja: 4 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 4 lutego 2010, 09:08
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
171: J z IP: 93.179.232.* (2010-02-10 00:57)
Może zamiast demaskowania naszej głupiej prowokacji zwolenników partii rządzącej, spróbuj jakoś odpowiedzieć na pytanie:
Po co w wolnym i demokratycznym kraju, w XXI wieku, z Sądami Wieczystoksięgowymi prowadzącymi elektroniczną księgę wieczystą oraz Sądami Rejestrowymi prowadzącymi elektroniczny KRS, istnieje przymus zawierania umów przeniesienia własności nieruchomości w formie aktu notarialnego, oraz przymus zawierania umów spółek innych niż jawna i partnerska w formie aktu notarialnego ?
172: Płaczący notariusze z IP: 80.239.242.* (2010-02-10 19:34)
Do J.
Kodeks Etyki Notariusza jest uchwałą powziętą na podstawie ustawy - Prawo o notariacie przez najwyższy organ tego samorządu-Krajowej Rady Notarialnej i ma moc prawa obowiązującego dla całego samorządu, a więc każdego notariusza z osobna. W razie naruszenia jego zapisów, mają swoje sądy dyscyplinarne i to dwuinstancyjne. Utrzymanie więc "w posłuszeństwie" członków danej izby, przez odpowiedni "dobór kadr" w jej organach zwłaszcza przeprowadzających konkretną wizytację, nie jest trudne. Zmówienie się grupy notariuszy, iż nie będą stosować stawek maksymalnych, nie jest więc możliwe, bo wszystkich spotka ten sam los za stosowanie niedozwolonej konkurencji, a jak wiesz, uderzyć można w różny sposób. Niektórzy notariusze ogłosili więc, że będą wykonywać, dla najuboższych, czynności notarialne za tzw. złotówkę. O tym mówił w swoim poście K-S-K(czy jak tam się dokładnie nazywa, nie chce mi się sprawdzać, bo to poprzednia strona), twierdząc, że jak ktoś chce pracować za darmo, to jego sprawa.
Nie rozmawiaj z nim, widziałeś jak nawoływał aplikantów do wyrażania nazi poglądów. Bójcie się nowych, też coś. Myśli, że ma do czynienia z zapracowanym i zastraszonym notariatem, któremu podsuwać będzie tematy zastępcze. Dzielić, ganić, a może jeszcze łaskawca zechce pogłaskać po główce? Więc informuję uprzejmie, że tu nie jest Twoje podwórko. Swoje metody manipulacji i ocenne stosuj tam, gdzie się produkujesz na co dzień. Domyślam się, że jest to rada notarialna, a Ty pełnisz w niej jakąś funkcję, więc sobie tam siedź, z góry oceniaj ludzi i ich intencje, kieruj, rządź (w znaczeniu: dziel), namawiaj do złego, bo taki gość jak Ty nigdy nic konstruktywnego, gdy się tak przyjrzeć z bliska, nie ma do zaoferowania. Za to przekonującego krzyku u niego, co niemiara.
A swoją drogą, przeglądając strukturę aktów notarialnych w Polsce, zastanawiam się ilu z takich gości, jak K-S-K zmonopolizowało rynek aktów notarialnych sporządzanych na rzecz instytucji państwowych i samorządowych. Bo z moich danych wynika, że stanowią one nawet ok. 40 procent ogółu sporządzanych umów w transakcjach dotyczących nieruchomości i jakoś dziwnym trafem, rejony w których ilość takich transakcji jest najwyższa, pokrywają się z geograficznym położeniem izb, które odmówiły szkolenia aplikantów. Dziwne, co?
I jeszcze pan Borzemski nawołujący do państwowych limitów przyjęć na aplikację i to teraz, gdy KE oczekuje od Polski jak najszybszego opracowania ustawy o dyskryminacji, w której do tzw. dyskryminacji bezpośredniej zaliczona jest odmowa szkolenia. Więc Pan Borzemski postanowił przerzucić to na państwo i status quo będzie zachowany.
Bo jak ten system działa? Drobnica, a więc klienci okazjonalni (tacy, co raz, dwa lub trzy razy w życiu) korzystają z usług notariusza. I cała masa drobnych spraw, którymi obarcza się notariuszy. Większa ilość notariuszy na rynku, spowoduje rozproszenie klientów. I wtedy zaczną się pytania, a co z dużymi kontrahentami (agencjami SP, gminami), nie ma ich na rynku? I wtedy to już nie będzie reformy notariatu, lecz rewolucja. I parę głów poleci, a do emerytury jeszcze naście lat...
O jakich znanych na rynku kancelariach notarialnych mówi K-S-K? Klient wybiera zawsze najbliższą, a gdyby chciał, to czym ma się kierować? Wszystkie mają takie same tablice różniące się tylko nazwiskami. W internecie 99% kancelarii, to jedynie wzmianka. Ale są i inne, wielostronicowe informacje nt. działalności notariusza na rzecz lokalnej społeczności. To bardzo ładnie. Ale tak się dziwnym trafem dzieje, że ten notariusz zajmuje zawsze wysokie stanowisko w radzie. A do kogo pójdą urzędnicy państwowi i samorządowi, gdy wszyscy notariusze mają jednakowe ceny?
A może by tak NIK sprawdził, jak samorząd notarialny (tych siedmiu izb) przestrzega zapisów w Kodeksie Etyki Notariusza, szczególnie w zakresie zakazu reklamy osobistej (bo dobrze prowadzony marketing, to też reklama) i wynikający z tego łamany zakaz monopolizowania klientów.
173: notarialna "ryba" psuje się od głowy z IP: 80.52.157.* (2010-02-11 11:09)
@172
interes władz samorządu notariuszy ma pierwszeństwo przed prawem, rządem, interesem społecznym, nie mówiąc już o aplikantach czy klientach. Ich jedynym prawem jest co najwyżej dać się wykorzystać.
Nie wiedziałeś?
Tak było, jest i póki ktoś odważny nie otworzy tej gnijącej od środka korporacji to tak będzie...
174: afura z IP: 83.31.11.* (2010-02-11 14:29)
na nieszczęście notariuszy postępująca degrengolada i demontaż zawodów prawniczych postępuje. Rejenci swoją butą tylko dolewają oliwy do ognia i pozbawiają się resztek argumentów przeciw zmianom w zawodzie.
Skoro już dopuściło się 1000 ludzi do aplikacji notarialnej to państwo zrobi malutki roczek do przodu i dopuści ich także do wykonywania zawodu zmieniając reguły aplikacji i uzyskania tytułu. Potem następne roczniki będą wbijały na aplikację notarialną tłumami tak jak się to odbywa u adwokatów i radców, gdzie aplikantów jest masa, pracy niewiele a zarobki spadają bo konkurencja. Tutaj to tylko kwestia czasu aż ktoś cwanie pomyśli i zbije kapitał na "odciążeniu" społeczeństwa od danin na rzecz notariuszy przez znaczne zwiększenie ich liczby. I zobaczymy co wtedy rzekną panowie rejenci - pewnie, że to skandal, niemożnośc przygotowania do zawodu itd. Tyle, że tych jęków i popłakiwań nikt już nie będzie słuchał bo u nikogo nie ma krzty politowania dla rejentów dzięki im samym.
175: zbi z IP: 83.6.78.* (2010-02-14 13:34)
Notariat powinnien dawno zniknąć, po co komu w erze nowych technologi facet do poświadczaniania umów. No po co?
176: fk z IP: 80.52.236.* (2010-02-16 10:40)
do j
ad8 - twoja ironia jest zabójcza skoro nie odróżniasz zakupów za 20 zł od nabycia nieruchomości za powiedzmy kilkadziesiąt tysięcy złotych - chyba porada lekarska jest Panu konieczna
pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
177: Rozsądny Polak z IP: 83.13.103.* (2010-03-19 21:33)
Jak nie chcą, to niech nie prowadzą. Konstytucyjny suweren, czyli Naród, może za pośrednictwem swoich przedstawicieli nie tylko zreformować, ale i zlikwidować instytucję notariatu. Wówczas problem przymusu notarialnego, wysokich taks, ograniczonej liczby notariuszy i dostępu do zawodu notariusza rozwiąże się sam. Myślę, że do tego dojdzie. I sami jaśnie wielmożni państwo notariusze gotują sobie ten los.
178: ja z IP: 81.190.32.* (2012-03-19 16:55)
Mam pytanie do Pana Ministra deregulującego wszystkich i wszystko:
Jak Pan minister wyobraża sobie kontrolę nad obrotem nieruchomościami w kontekście prania pieniędzy przez przestępców (jest taka ustawa o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy). Przecież nabycie nieruchomości z pieniędzy uzyskanych w wyniku przestępstwa jest klasycznym i jednym z najbardziej popularnych metod ich prania. Jeśli notariuszy będzie 3 lub 4 razy więcej niż teraz, to skostniałe struktury państwa nie będą w stanie ich wszystkich kontrolować w zakresie dokonywanych czynności (taka kontrola jest teraz). Państwo będzie musiało zatrudnić nową rzeszę urzędników tylko do tego, a nie łudźmy się - i tak nie będzie w stanie skontrolować tego w pełni (zresztą już teraz nie jest w stanie). Jak notariusz będzie musiał gonić za pieniędzmi, to podpisze wszystko, jak leci.
Tak naprawdę ułatwimy tylko działania przestępcom

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.